X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Papamobile miał zostać zapomniany tak jak papieska pielgrzymka. Zobacz niezwykłą historię pojazdu Jana Pawła II

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2019 10:01
Pojazd, którym papież poruszał się podczas pierwszej pielgrzymki, stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon wizyty Jana Pawła II w Polsce. I właśnie z tego powodu wóz czekał smutny los. 
Pierwsza pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski, 2-10 VI 1979 r.
Pierwsza pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski, 2-10 VI 1979 r. Foto: PAP/Jan Morek

Gdy zapadła decyzja o tym, że papież-Polak przyjedzie po raz pierwszy do ojczyzny, jednym z problemów, które stanęły przed organizatorami, była kwestia poruszania się papieża wśród tłumów. Sam Jan Paweł II miał tylko jedno życzenie – chciał, aby pojazd był rodzimej produkcji. 

1200x660 art jp.jpg
40. rocznica pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski – zobacz serwis specjalny


Zadanie zbudowania samochodu zlecono Przemysłowemu Instytutowi Motoryzacji (PIMot) w Warszawie i Fabryce Samochodów Ciężarowych "Star". 



- Komponenty do budowy samochodu przywożono z tak wielu miejsc, że bez większej przesady można powiedzieć, że papamobile budowała cała Polska. Przykładem są wykończenia nadwozia, do produkcji których drewno przywożono z Warmii i Mazur – wyjaśnia Wioletta Sobieraj, wicedyrektor Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. 

Nowatorskie rozwiązania 

Zdecydowano, że pojazd zbudowany zostanie na podwoziu Stara 660 – wozu, który był wówczas produkowany jako auto wojskowe. Ciężarówkę czekał szereg nowatorskich przeróbek. Zastosowano m.in. reduktor skrzyni biegów, który umożliwiał płynną jazdę z niewielką prędkością. 

Wyzwaniem było też ograniczenie emisji spalin – obawiano się, że samochód potruje ludzi, którzy przyszli na spotkanie z papieżem. Auto wyposażono w specjalny zbiornik z węglem aktywnym, podłączony do układu wydechowego, którego celem było pochłanianie spalin. Zastosowano też nowatorskie poduszki powietrzne, które unosiły gondolę z pasażerami ponad tłum. 



Gdzie posadzić Stanisława Dziwisza? 

Niepowtarzalny wygląd nadwozia auto zawdzięcza plastykowi PIMotu, Zbigniewowi Gonciarzowi. To on zaprojektował nadwozie papamobile. Gonciarz chciał, żeby wóz przypominał łódź sunącą po falach, dlatego, by uzyskać efekt "miękkości", zaplanował obicie białego wozu pasem żółtej tkaniny (barwy były odniesieniem do papieskiej flagi). Samochód pomalowano na biało. Użyto w tym celu farby zmieszanej z talkiem, co miało zapobiegać odbijaniu od karoserii się fleszy aparatów fotoreporterów. Talk pozyskano z… warszawskich aptek. 

Auto zaprojektowano tak, by pomieściło szesnastu kościelnych oficjeli. Z przodu platformy stał tron papieża, obok którego siedzieli prymas Stefan Wyszyński i kardynał Agostino Casaroli. Tempo prac było tak duże, że zapomniano o miejscu dla ówczesnego sekretarza Jana Pawła II, Stanisława Dziwisza. Problem rozwiązano montując rozkładane siedzenie kolejowe – straponten. 

Auto miało zniknąć 

Władze komunistyczne chciały, żeby wizyta Jana Pawła II została zapomniana najszybciej, jak się da. To oznaczało, że wszystkie symbole tej pielgrzymki mają zostać rozebrane. Taki był też los papamobile. Gondola została rozebrana. Tron trafił do jednej z warszawskich parafii, herby miast i papieskie godło – do Episkopatu. Na cenzurowanym był nawet projekt samochodu, który Zbigniew Gonciarz musiał wykreślić z portfolio przed przyjęciem na Akademię Sztuk Pięknych. 

Stara z wymontowaną gondolą skierowano do jednego z PGR-ów, gdzie przez dwadzieścia lat służył jako pługopiaskarka. Po upadku kombinatu, pojazd trafił do rolnika z Wierzchowa w Zachodniopomorskiem, który obciął część ramy samochodu i korzystał z niego w charakterze ciągnika. W 2006 roku, dzięki odnalezieniu faktury sprzedaży pojazdu, rozpoczęła się rekonstrukcja pojazdu. Oryginalne podwozie Papamobile znajduje się obecnie w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Tam też podziwiać można replikę pojazdu, w której użyto dokładnie takich samych materiałów, jakie posłużyły do budowy pojazdu, który stał się jednym z symboli wizyty Jana Pawła II w Polsce.

dn

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dr Milena Kindziuk: pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski była przełomowa i najważniejsza

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2019 08:33
- 2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II wyszedł z samolotu na lotnisku w Warszawie i wszyscy Polacy mieli wtedy poczucie jakby zatrzęsła się ziemia - powiedziała w Polskim Radiu 24 dr Milena Kindziuk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
rozwiń zwiń