Na internetowym portalu „Newsweeka” Tomasza Lisa ukazał się tekst, w którym pracowników Poczty Polskiej nazywa się „posłańcami śmierci”. Wszystko dzięki wypowiedzi anonimowego człowieka, podającego się za kuriera poczty.
Prenumerata "Newsweeka"
W podobnym tonie co "Newsweek" wypowiadali się przedstawiciele innych mediów, sprzyjających opozycji. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta we wpisie na Twitterze zapytał redaktora naczelnego "Newsweeka" Tomasza Lisa, czy mimo epidemii jego gazeta jest prenumerowana za pośrednictwem Poczty Polskiej, czy może została ostatnio wstrzymana.
"Zachowanie antypaństwowe". Wicerzecznik PiS o samorządach, które nie chcą wydać spisu wyborców
Sprawę skomentował także wiceprezes Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel. - Nazywanie naszych pracowników "posłańcami śmierci" to jest coś niesprawiedliwego i oburzającego. Poczta Polska jest firmą państwową. Nie jest ramieniem politycznym żadnej organizacji, tylko stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Takie stwierdzenia, jakie padają w mediach generują kilka ryzyk. Pierwsze jest takie, że nasi pracownicy rzeczywiście będą tak postrzegani społecznie, to może powodować zagrożenie dla ich zdrowia, a nawet życia - ocenił.
Trudno powiedzieć jak w sytuacji paniki wywołanej pandemią mogą zachowywać się ludzie - komentował Kurdziel.
<<CZYTAJ TAKŻE>> Poczta Polska może otrzymać dane wyborców. Podstawa prawna wpisana w ustawę
pkr