Odpowiadając na pytanie, kiedy może zostać podpisana wiążąca umowa ws. budowy w Polsce elektrowni atomowej, premier zaznaczył, że specjaliści w zakresie energetyki jądrowej mówią, iż obecnie "jesteśmy na zakręcie technologicznym". Dodał, że część najnowszych technologii nie posiada jeszcze certyfikacji.
Premier: dzięki inwestycjom z USA będziemy w stanie zaproponować tysiące miejsc pracy
Czytaj także:
Analizy trwają cały czas
- Musimy dokładnie przeanalizować technologie stosowane przez ostatnie kilkadziesiąt lat, tzw. większe reaktory, ale również te najnowsze zdobycze technologiczne, które pozwalają systemem elektroenergetycznym lepiej zarządzać, lepiej go kalibrować i mieć w różnych miejscach rozproszone źródła kompensujące ewentualny brak zasilania np. z odnawialnych źródeł energii - podkreślił.
Szef rządu zaznaczył również, że Polska poszukuje do budowy elektrowni atomowej "właściwych partnerów". Ocenił, że najlepszymi są "sprawdzeni partnerzy z NATO i świata zachodniego". Podkreślił, że jemu, jaki i prezydentowi Andrzejowi Dudzie, zależy przede wszystkim na transferze technologii.
Mateusz Morawiecki ocenił, że rozmowa prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa na temat energii atomowej "posunęła Polskę we właściwym kierunku". Zaznaczył jednak, że w dalszym ciągu prowadzone są analizy dotyczące budowy bloku jądrowego.
USA chcą pomóc
Po środowym spotkaniu z prezydentem Donaldem Trumpem prezydent Andrzej Duda poinformował, że w najbliższym czasie podpisana zostanie umowa między rządami Polski i USA, która umożliwi rozpoczęcie prac projektowych nad rozpoczęciem w Polsce produkcji konwencjonalnej energii jądrowej.
Donald Trump podkreślił, że "Stany Zjednoczone pracują nad ukończeniem umów, aby umożliwić rozwój polskich elektrowni atomowych". - Będą zakupy w jednej z naszych bardzo dużych firm specjalizujących się w cywilnych technologiach nuklearnych - powiedział prezydent USA.