"Podobnie jak przed pandemią". Szef MEN o tym, jak będą działały świetlice szkolne
- Świetlice szkolne będą funkcjonowały podobnie jak przed pandemią. Tam trzeba starać się zachowywać, w miarę możliwości, mniejsze zagęszczenie - powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.
2020-08-27, 23:05
Powiązany Artykuł
Szef MEN: nie ma żadnego powodu, aby opóźniać rozpoczęcie roku szkolnego
- Tam nic nadzwyczajnego nie będzie się działo. Zgodnie z wytycznymi inspektora sanitarnego nie ma jakichś szczególnych wytycznych dla świetlic - zaznaczył minister. Dariusz Piontkowski odpowiadał w Polsat News na pytania o funkcjonowanie szkół od 1 września w związku z pandemią i z wynikającymi z niej wytycznymi dotyczącymi wymogów sanitarnych, które muszą być zachowane w szkołach.
- Maseczki w szkołach będą obowiązkowe? Minister edukacji wyjaśnia
- Minister edukacji o powrocie dzieci do szkół: staramy się rozwiązywać sytuację racjonalnie
Minister został zapytany m.in. o to, jak będą po 1 września działały szkolne świetlice. - Podobnie jak przed pandemią. Tam trzeba starać się zachowywać w miarę możliwości mniejsze zagęszczenie. Jeśli będzie zbyt dużo dzieci w świetlicy, to trzeba postarać się znaleźć inne pomieszczenia - odpowiedział Piontkowski.
Powiązany Artykuł
Koronawirus w warszawskim przedszkolu. Placówka została zawieszona
Pytany o rozpoczęcie roku szkolnego 1 września zastrzegł, że "nikt dziś nie nakazuje dyrektorom szkół, aby robili wielkie akademie, na które przyjdą wszyscy uczniowie, wszyscy nauczyciele i wszyscy rodzice, bo rozumiemy, że byłoby to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem".
REKLAMA
Początek roku szkolnego inny niż wszystkie
- Zalecamy dyrektorom, czy mówimy o tym, że ten początek roku powinien się szczególnie odbyć dla pierwszaków, czy to w szkole podstawowej, czy średniej, bo oni powinni przede wszystkim poznać swoich nauczycieli i zapoznać się z budynkiem, w którym będą funkcjonowali przez kolejne lata - powiedział Piontkowski.
Minister dodał, że początek roku dla poszczególnych klas może odbywać się w różnych godzinach tak, aby nie doprowadzić do tego, aby w jednym miejscu gromadziły się setki, czy tysiące osób. - Poza przepisami prawa, które staramy się tworzyć na przejrzystych zasadach, trzeba po prostu używać rozumu i logiki - zaznaczył.
pb
REKLAMA