more_horiz
Wiadomości

Fotoreporter raniony na Marszu Niepodległości. Mamy zdjęcia, które wykonał tuż przed postrzeleniem

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2020 20:44
- Gdy policja weszła do akcji, ludzie uciekli. Ja zostałem i robiłem zdjęcia tego, co się działo. W pewnym momencie zostałem postrzelony - tak relacjonował w Polskim Radiu 24 Tomasz Gutry, fotoreporter "Tygodnika Solidarność". Portal PolskieRadio24.pl dotarł do zdjęć, które wykonał tuż przed postrzeleniem.
Zdjęcie, które fotoreporter Tygodnika Solidarność Tomasz Gutry, wykonał tuż przed postrzeleniem
Zdjęcie, które fotoreporter "Tygodnika Solidarność" Tomasz Gutry, wykonał tuż przed postrzeleniemFoto: Tomasz Gutry

Tomasz Gutry opowiedział w Polskim Radiu 24 o tym, co wydarzyło się na Marszu Niepodległości przed momentem strzału. - Na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu było zamieszanie. Jak mówili mi świadkowie, Antifa atakowała policję. Gdy policja weszła do akcji, ludzie uciekli. Ja zostałem i robiłem zdjęcia tego, co się działo - relacjonował fotoreporter "Tygodnika Solidarność".

Posłuchaj
14:40 [PR24]PR24 (mp3) 12 listopad 2020 14_42_39.mp3 Tomasz Gutry o zamieszaniu podczas Marszu Niepodległości (Temat dnia/Polskie Radio 24)

 

marsz 1200 pap.jpg
Fotoreporter postrzelony na Marszu Niepodległości. Opowiedział o szczegółach zdarzenia

- W pewnym momencie zostałem postrzelony. Takie zachowanie policji było dla mnie zaskoczeniem - stwierdził. Jak przyznał, gdy zaczął przeglądać zdjęcia z aparatu, na fotografii, którą zrobił tuż przed postrzałem, dostrzegł policjanta podnoszącego strzelbę.

Zdaniem fotoreportera wobec policjantów, którzy zachowywali się agresywnie, powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Jak dodał, swoje funkcje powinni stracić również Komendant Główny Policji i Komendant Stołecznej Policji.

Zdjęcie, które fotoreporter "Tygodnika Solidarność" Tomasz Gutry, wykonał tuż przed postrzeleniem Zdjęcie, które fotoreporter "Tygodnika Solidarność" Tomasz Gutry, wykonał tuż przed postrzeleniem

Czytaj również:

- Wydaje mi się, że policja dostała dyrektywy, by tak postępować, aby w kolejnych latach nie było Marszu Niepodległości. Moim zdaniem zostały one wydane przez warszawski ratusz - powiedział Gutry.

Gutry oczekuje przeprosin od policji. - Wszyscy żądają, żebym wystąpił o odszkodowanie. Zrobię to - zapowiedział.

"Mogą się zdarzyć takie sytuacje"

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji powiedział, że "bardzo często tam, gdzie są używane środki przymusu bezpośredniego, pojawiają się takie sytuacje, między linią policjantów a osób protestujących pojawiają się dziennikarze, fotoreporterzy (…), ale niestety mogą się zdarzyć takie sytuacje, że część osób może odnieść obrażenia".

Wyraził też współczucie dla poszkodowanego reportera. - Szczególnie przykro jest nam z powodu wczorajszego wydarzenia związanego z jednym fotoreporterów, który doznał obrażeń, dlatego od wczoraj ta sprawa jest wyjaśniana z polecenia Komendanta Stołecznego Policji - zaznaczył.

Rzecznik zapewnił, że od środy wydział kontroli policji prowadzi działania mające wyjaśnić przyczyny zdarzenia. - Wyjaśnimy wątpliwości, które pojawiły się wczoraj w przypadku działań policjantów - oznajmił.

Starcia z policją na marszu

Podczas środowego Marszu Niepodległości policjanci byli atakowani przez grupy chuliganów, którzy rzucali w funkcjonariuszy kamieniami i racami. Do starć doszło m.in. w okolicach ronda de Gaulle'a, na błoniach Stadionu Narodowego, a także na ulicy Andersa. Kilku funkcjonariuszy zostało rannych.

itom/PAP

Zobacz także

Zobacz także