more_horiz
Wiadomości

Szkoła zdalna może być bardzo dobrą szkołą. Felieton Miłosza Manasterskiego

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2020 15:30
Praca nauczycieli nie należała nigdy do łatwych, ale prowadzenie lekcji online jest jeszcze większym wyzwaniem. Dobrze, że rząd dostrzega wysiłek pedagogów i przygotował dla nich kolejne wsparcie - tzw. 500+ dla nauczycieli - pisze w swoim felietonie Miłosz Manasterski.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Natalia Lebedinskaia
1200_Czarnek_PAP.png
500+ dla nauczycieli. Minister edukacji i nauki podpisał rozporządzenie

"Owocne nauczanie zależy od wielu czynników, ale jeden jest najważniejszy - w jakim stopniu nauczycielowi uda się nawiązać z uczniem szczególny stosunek - coś w rodzaju łączności, więzi czy pomostu, jest to umiejętność nawiązania kontaktu" - pisał amerykański psycholog Thomas Gordon. Dzisiaj dla wszystkich nauczycieli łącznością z uczniami stał się internet, a pomostem wspierającym zdalne nauczanie są programy. Łatwo połączyć się na wideoczacie, trudno o prawdziwy kontakt z uczniem. Utrzymanie dyscypliny, zainteresowania, kontrolowanie postępów w nauce - to problemy, z którymi mierzą się dzisiaj nauczyciele i które muszą rozwiązać we własnym zakresie, własną kreatywnością. Bo choć dzisiaj uczelnie wyższe pracują również w trybie zdalnym, to przecież na żadnym uniwersytecie nie ma jeszcze Katedry Pedagogiki Zdalnego Nauczania.

Czytaj także:

A co, jeśli nawet ten niepełny internetowy kontakt jest zakłócany i przerywany? Nauczycielom doszedł nowy obowiązek - troska o jakość przekazu, nie tylko w merytorycznym, ale także czysto technicznym sensie. Wszyscy, którzy znaleźli się wiosną w swoich domach w trybie "home office", dość szybko przekonali się, że nie wszystko działa tak jak należy. Okazało się, że jest zupełnie czym innym obejrzeć w domu film z sieci, zrobić zakupy w sklepie internetowym czy posłuchać radia przez internet, a czym innym wykorzystywać domowy sprzęt i łącze do pracy i nauki zdalnej całej rodziny. W wielu polskich domach nie było odpowiedniej do tego ilości komputerów - bo kto, zwłaszcza w rodzinach wielodzietnych, może sobie pozwolić na tworzenie prywatnej kawiarenki internetowej na pięć czy więcej stanowisk? Pomoc rządu dla szkół i rodzin była absolutnie bezcenna - zakupy sprzętu komputerowego pozwoliły wielu nauczycielom na prowadzenie, a uczniom na uczestniczenie w lekcjach podczas wiosennego lockdownu. Inwestycje w sprzęt do nauki zdalnej dalej trwają - jeszcze w tym roku do szkół ma trafić m.in. 27 tys. tabletów.

1200 (2).jpg
Szef MNiSW: nauczanie zdalne jest na wyższym poziomie niż wiosną

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podpisał rozporządzenie dotyczące wsparcia nauczycieli w nauce zdalnej, Zgodnie z nim 300 milionów zł rząd przeznaczy na dofinansowanie pakietów, które nazwane zostały przez media 500+ dla nauczycieli. Jest to trochę myląca nazwa, ponieważ w przeciwieństwie do programu społecznego Rodzina 500+ nie są to środki do dowolnego wykorzystania. Jest to natomiast odpowiedź na problemy zgłaszane przez wielu nauczycieli - potrzebny jest sprzęt, sprzęt i jeszcze raz sprzęt. Nauczyciel nie może dobrze wykonywać swoich obowiązków w sytuacji, kiedy ma słabą kamerę internetową, źle słyszy swoich uczniów albo nie jest w stanie dostrzec szczegółów prezentacji na zbyt małym ekranie. Dostrzegający te problemy minister Czarnek postanowił zostawić nauczycielom wolną rękę. To oni mogą zdecydować, na co przeznaczą środki, co jest im bardziej potrzebne - nowa kamera, mikrofon, słuchawki, a może dodatkowe oprogramowanie. 500 zł do dyspozycji każdego nauczyciela ma mu pozwolić osiągnąć wyższy komfort pracy zdalnej.

"Ukłon w stronę środowiska pedagogicznego"

Nowe rozporządzenie ministra to ukłon w stronę środowiska pedagogicznego, którego odpowiedzialna praca jest nam bardzo potrzebna. Bo przecież szkoła zdalna to także większa trudność dla uczniów, którzy często mają problemy z koncentracją i zapamiętywaniem. Od pozytywnego podejścia nauczycieli, ich pomysłowości i zdolności przekucia problemu w sukces, będą zależały rezultaty całego procesu nauczania. Dlatego tak ważne jest, by nic innego - poza nauczaniem - nie zaprzątało już głów nauczycieli. By nie martwili się o router, kamerę czy kartę graficzną.

Nauczanie zdalne może być atrakcyjne, a wyzwanie, jakim jest zamknięcie szkół, może pomóc nam stworzyć Szkołę 2.0, adekwatną do potrzeb i wyzwań XXI wieku. Minister Przemysław Czarnek oceniał w radiowej Jedynce, że nauczanie zdalne jest obecnie prowadzone na o wiele wyższym poziomie niż wiosną. - Co do sposobów nauczania zdalnego, odbywają się również szkolenia dla nauczycieli. Ale nauczycieli mamy naprawdę zdolnych, naprawdę znakomicie pracujących, więc nie mają z tym zbyt wielkiego problemu - mówił prof. Czarnek w rozmowie z red. Krzysztofem Świątkiem.

Łączna kwota wsparcia rządowego dla nauczania zdalnego w tym roku sięgnie 1 miliarda zł. I są to z całą pewnością dobrze zainwestowane pieniądze. Liczne rozwiązania wypracowane w nauce zdalnej mogą wpisać się na stałe w funkcjonowanie szkół, nawet kiedy koronawirus przestanie być dla nas zagrożeniem. Być może najbardziej kreatywni pedagodzy realizują dzisiaj pomysły, które w przyszłości doprowadzą do radykalnej zmiany w edukacji. Innowacyjność nie jest przecież zastrzeżona dla sfery wysokich technologii czy informatyki, jest konieczna także w edukacji. W czasach Gospodarki 4.0 uczyć się musimy wszyscy, więc innowacje pozwalające na skuteczne przyswajanie wiedzy mogą mieć strategiczne znaczenie dla rozwoju całego państwa. Doskonale określił to amerykański historyk Henry Adams: "Nauczyciel ociera się o wieczność. Nigdy nie może stwierdzić, gdzie kończy się jego wpływ".

Miłosz Manasterski

Zobacz także

Zobacz także