Ponad 4,7 tys. interwencji związanych z usuwaniem skutków burz. To nie koniec nawałnic
Na południu Polski trwa walka z żywiołem. - Najczęściej jesteśmy wzywani na pomoc mają w rejonie Nowego Sącza i Brzeska oraz Tarnowa - mówi młodszy brygadier Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskich strażaków.
00:31 11186907_1.mp3 Rzecznik małopolskich strażaków o skutkach burz w regionie (IAR)
Woda podmyła drogę krajową numer 28 w miejscowości Paszyn. Na autostradę A4 w miejscowości Szczepanów osunęła się ziemia. Niemal wszędzie na drogach w rejonie Tarnowa i Nowego Sącza oraz Brzeska występują utrudnia w ruchu.
Wojewoda małopolski Łukasz Kmita poinformował na Twitterze, że wezbrana gwałtownie woda w potokach i rzeczkach na południu województwa poczyniła ogromne spustoszenie niszcząc drogi i domostwa. - Usuwanie szkód po dzisiejszej ulewie może zająć kilka dni - czytamy we wpisie.
Według informacji wojewody wezbrane są miejscowe potoki w gminach: Tęgoborze, Gródek nad Dunajcem, Łososina Dolna, miasto Nowy Sącz, Korzenna, Chełmiec oraz Łącko. Wiele gospodarstw jest podtopionych, zalane zostały posesje.
Woda wdarła się także do ujęcia wody pitnej w Czchowie. 12 tysiące odbiorców z gmin Czchów i Gnojnik jest bez dostępu do bieżącej wody.
W części gmin wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe.
Jak informuje Łukasz Kmita, na Sądecczyźnie do miejscowości najbardziej dotkniętych udał się wicewojewoda Józef Leśniak.
kp