more_horiz
Wiadomości

Szef MSZ spotkał się z Nancy Pelosi. "Wyraziła podziw dla naszej stanowczości ws. agresji na Ukrainę"

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2022 19:55
- Nancy Pelosi wyraziła podziw dla Polski za stanowczość, jaką okazuje wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę; mówiliśmy sporo o Ukrainie i scenariuszach, które będą wynikać z tej wojny - powiedział szef MSZ Zbigniew Rau w czwartek w Waszyngtonie po spotkaniu z przewodniczącą Izby Reprezentantów USA.
Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau spotkał się w czwartek w Waszyngtonie z przewodniczącą amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Na konferencji mówił o szczegółach rozmowy.
Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau spotkał się w czwartek w Waszyngtonie z przewodniczącą amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Na konferencji mówił o szczegółach rozmowy. Foto: twitter.com/MinisterstwoSprawZagranicznych

- Przede wszystkim podziękowałem pani spiker za amerykańskie przywództwo w wolnym świecie, szczególnie teraz, w tak trudnych sprawach, kiedy architektura bezpieczeństwa ze względu na agresję Rosji na Ukrainę uległa załamaniu - powiedział Rau dziennikarzom po spotkaniu. Jak stwierdził, rozmowa z Pelosi potwierdziła jej reputację jako "ikony amerykańskiej polityki".

Uznanie dla Rzeczpospolitej 

Poinformował, że "Pelosi wyraziła podziw dla Polski za stanowczość, jaką okazujemy wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę, także stanowczość wobec innych presji i nacisków na nasz kraj". - Mówiła o zaporze, którą zbudowaliśmy na granicy z Białorusią. Wskazała, że to jest taka pozycja, która wzbudza zrozumienie i poważanie wolnego świata - dodał.

Rau stwierdził, że w dyskusji z Pelosi o rosyjskiej mobilizacji oboje uznali, że może to być punkt zwrotny dla rosyjskiego społeczeństwa i w rosyjskiej polityce.

Jak powiedział, rozmowa dotyczyła też "bezpieczeństwa energetycznego Polski", a Pelosi z uznaniem wyraziła się o staraniach Polski, by uniezależnić się od Rosji.

"Negocjować z Rosją powinna tylko Ukraina"

- Mówiliśmy także o pewnych podziałach w samej UE, dotyczących kwestii rosyjskiej agresji na Ukrainę - przekazał. - Mówiliśmy o tym, na ile demokracje są odporne na takie przyszłe, niewiadome zdarzenia jak trudna energetycznie zima w Europie Zachodniej i na ile to może się przełożyć na pokusy skłaniania Ukrainy do przyprowadzenia Rosji do stołu negocjacyjnego - dodał.

- Uznaliśmy razem, a pani spiker podkreśliła, że trudno sobie wyobrazić jakiegokolwiek zachodniego przywódcę, który siadałby przy takim stole negocjacyjnym (...) i odgrywał rolę arbitra - podkreślił. Jak dodał, po stronie amerykańskiej nie ma wątpliwości, że to do Ukrainy należy decyzja o ewentualnych negocjacjach z Rosją.

Pytany o toczone w Kongresie rozmowy na temat uznania Rosji za państwo wspierające terroryzm - co wiąże się z szeregiem dodatkowych sankcji - Rau przyznał, że odbył na ten temat "ciekawe rozmowy" z kongresmenami i senatorami.


Posłuchaj
00:14 11966712_1.mp3 Z. Rau po spotkaniu z przewodniczącą amerykańskiej Izby Reprezentantów N. Pelosi (IAR)

 

Odnosząc się do planowanej przez Rosję aneksji okupowanych terytoriów Ukrainy, szef MSZ zapewnił, że spotka się to z odpowiedzią Zachodu w postaci kolejnej serii sankcji.

- Bezwzględnie dalsze sankcje nastąpią, bo będzie to kolejny akt międzynarodowego bezprawia, na które wspólnota międzynarodowa zgodzić się nie może - oświadczył.

Konflikt na południowym Kaukazie 

Rau zwrócił także uwagę na aktywność Pelosi i Waszyngtonu w sprawie wznowionego konfliktu Azerbejdżanu z Armenią oraz na fakt, że Pelosi poparła Armenię podczas wizyty w Erywaniu.

- Pani spiker była pod dużym wrażeniem tej wizyty i wskazywała, że zainteresowanie Stanów Zjednoczonych konfliktem na południowym Kaukazie może zmienić - i ja bym bardzo chciał, żeby tak się stało - geopolityczną perspektywę i geopolityczne myślenie politycznych elit Armenii - powiedział szef polskiej dyplomacji. - To jest coś, co by zmieniło konstelację na południowym Kaukazie - dodał.

Czwartek jest ostatnim dniem trwającej 10 dni wizyty ministra Raua w USA, najpierw w Nowym Jorku podczas 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a później w Waszyngtonie. Poza spotkaniem z Pelosi w amerykańskiej stolicy Rau odbył rozmowy z szeregiem kongresmenów i senatorów zaangażowanych w stosunki polsko-amerykańskie, a także spotkał się z szefami najważniejszych think tanków oraz udzielił wywiadu telewizji NBC News.

Szef MSZ o znaczeniu decyzji Kongresu dotyczącej przekazania Polsce funduszy 

- Ta decyzja wpisuje się w stale przez nas podnoszoną potrzebę umocnienia wschodniej flanki NATO. Rzeczywiście stoimy na gruncie przekonania, że odstraszanie stanowi istotę zapobiegania wojnie - powiedział Rau podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami po rozmowach ze spikerką Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.

O zatwierdzeniu przez Kongres transzy 288,6 mln dolarów poinformowała w czwartek amerykańska ambasada w Warszawie. Jest to część pakietu, ogłoszonego 8 września w Kijowie przez sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, o łącznej wartości 2,2 mld dolarów dla Ukrainy i 17 państw regionu "potencjalnie zagrożonych przyszłą rosyjską agresją". Pieniądze zostaną przyznane w ramach programu Foreign Military Financing (FMF), przeznaczonego na sfinansowanie zakupu amerykańskiego sprzętu wojskowego przez obce państwa.

Według ambasady Polska jest poza Ukrainą jednym z największych odbiorców pomocy. Spośród pozostałych państw Słowacja otrzyma 200 mln dol., zaś Czechy - 106 mln.

Sygnał dla Rosji

Fundusze - według komunikatu ambasady USA - mają poprawić zdolności obronne Polski w związku z zagrożeniami ze strony Rosji, a także przyspieszyć "proces uzupełniania wyposażenia, które Polska zdołała przekazać z własnych zapasów w celu wzmocnienia obrony Ukrainy".

FMF to mechanizm pomocy dla sojuszników USA - np. w formie bezzwrotnych pożyczek - którą mogą oni przeznaczać na zakupy amerykańskiego sprzętu wojskowego i szkolenia prowadzone przez Stany Zjednoczone.

PAP/kmp/kor

Zobacz także

Zobacz także