Prezydent Puław idzie do aresztu. Za hałas na szkolnym boisku

Prezydent Puław Paweł Maj uważa, że zapłacenie grzywny za hałas spowodowany przez rozgrywki sportowe na szkolnym orliku było "sankcjonowaniem zła". Prezydent w poniedziałek miał stawić się do aresztu za niezapłacenie grzywny 5 tysięcy zasądzonej miastu za nadmierny hałas.

2025-04-05, 13:24

Prezydent Puław idzie do aresztu. Za hałas na szkolnym boisku
Prezydent Puław ocenił, że wpłacenie kary orzeczonej za hałas na Orliku było "sankcjonowaniem zła". Foto: Daniel Sztork/ Shutterstock

Kara za hałas na orliku. Prezydent miasta stawi się w areszcie

Jak powiedział Polskiemu Radiu Paweł Maj, mimo że nieznana osoba zapłaciła miejską grzywnę, w poniedziałek będzie przy bramie aresztu Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. - Wpłacenie tej grzywny było sankcjonowaniem zła w czystej postaci, a ja nie będę obojętny wobec zła, że nasze dzieci nie mogą ćwiczyć. To jest prawo uderzające w nasze dzieci. Postanowiłem pójść do aresztu, areszt miał się zacząć w poniedziałek, przed bramą Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim będę o godzinie 10 - powiedział Paweł Maj.

Prezydent Puław jest zdziwiony ingerencją w wyrok sądu i tym, że szybko znalazł się anonimowy darczyńca, który zapłacił grzywnę, by nie kompromitować prawa i bezsensownego wyroku, jednak wbrew jego woli. - Grzywna została nałożona na miasto w postępowaniu cywilnym i mogą ją zapłacić osoby trzecie, ktoś wyszukał konto, które było subkontem, poinformował komornika, tempo ekspresowe, ja się nie zgadzam z taką ingerencją i wyrokiem, uważam, że powinienem iść do aresztu, i pokazać do czego prowadzą absurdy prawa, co zostało uniemożliwione - wyjaśnia prezydent.

Puławy. Mieszkańcom przeszkadzał hałas z orlika. Donieśli więc na policję

Paweł Maj nie kryje zadowolenia, że dzięki jego walce o orlik sprawa nabrała rozgłosu i ma wpływ na ministerialne decyzje. - W tej chwili po wielu latach batalii, ta sprawa była medialna od 2018 roku, pokazywałem, że idę do więzienia, że jest wyrok, a teraz kiedy ogłosiłem konkretną datę sprawa ruszyła, minister Nitras zapowiada, że żaden orlik w Polsce nie zostanie zamknięty - stwierdza prezydent Puław. Minister sportu zapowiedział, że decyzje w sprawie orlików będą opiniowane przez komisję wspólną i samorządu.

Sprawa sięga 2018 roku, gdy jedno z małżeństw mieszkających w pobliżu puławskiego orlika poskarżyło się na nadmierny hałas. W grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, że miasto łamie prawo i nałożył na nie 5 tysięcy złotych grzywny. Prezydent Puław w geście protestu przeciwko absurdalnemu, jego zdaniem, wymiarowi całej sprawy odmówił zapłaty, dlatego kara została zamieniona na pięć dni aresztu.

REKLAMA

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/mbl

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej