Łyżwy, głośna muzyka i fajerwerki. Sylwestrowe incydenty nad Morskim Okiem
Fajerwerki, wystrzały rac, głośna muzyka i syrena alarmowa - tak wyglądał sylwester nad Morskim Okiem. Pracownicy TPN przypominają, że hałasy płoszą zwierzęta, a w rejonie Morskiego Oka zimą bytują niedźwiedzie.
2026-01-01, 18:10
W sylwestrową noc doszło do oburzającego incydentu nad Morskim Okiem. Jak dowiedziało się Polskie Radio, w nocy kobieta, na środku tafli zamarzniętego jeziora, włączyła muzykę z przenośnego głośnika i zaczęła jeździć na łyżwach. Kiedy podeszli do niej pracownicy parku, z okolic schroniska nieznani sprawcy zaczęli odpalać fajerwerki oraz uruchomili ręczną syrenę alarmową. Incydent trwał kilka minut.
Na Sylwestra do TPN? Tak, ale w ciszy i spokoju!
W rejonie Morskiego Oka swoje gawry mają między innymi niedźwiedzie brunatne. W grudniu Tatrzański Park Narodowy zamknął dla wspinaczy i narciarzy ekstremalnych obszar między Filarem Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego a Lewym Filarem Cubryny z uwagi na gawrowanie niedźwiedzia w tym rejonie.
Dwa lata temu turyści spędzający Sylwestra w Dolinie Pięciu Stawów Polskich urządzili pokaz fajerwerków. Sprawców nie udało zidentyfikować i ukarać.
Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz hałasowania, odpalania materiałów pirotechnicznych oraz przemieszczania się po zmroku.
Tatrzański Park Narodowy od trzynastu lat prowadzi kampanię "Nie strzelaj w Sylwestra". Co roku ponawiane są apele do turystów i mieszkańców Podhala o powstrzymanie się od używania petard i fajerwerków w trosce o dobrostan zwierząt.
Czytaj także:
- Twój pies boi się wystrzałów w sylwestra? Oto garść cennych informacji
- Uraz po petardach w Sylwestra? "Problem na pewno nie jest marginalny"
Źródła: Polskie Radio/mbl