Policja szykuje się na "sytuację powojenną" w Polsce. "Jak na Bałkanach"
Komendant główny policji powiedział, że funkcjonariusze szykują się do nowych zagrożeń po zakończeniu wojny na Ukrainie. Generalny inspektor Marek Boroń przyznał, że na terenie Polski mogą się pojawić przedstawiciele wschodnich gangów, podobnie jak było to w latach 90. XX wieku po zakończeniu wojny na Bałkanach.
2026-01-05, 07:12
Szef policji ostrzega przed gangami ze Wschodu. "To będzie trudna sytuacja"
- Powiedzmy sobie szczerze, że to, co się wydarzy po zakończeniu wojny, mając na uwadze to, co się wydarzyło po wojnie na Bałkanach, będzie dla wszystkich trudną sytuacją - powiedział komendant główny policji Marek Boroń. Dodał, że polska policja jest w kontakcie ze służbami innych państw europejskich także w ramach Europolu. - Wymieniamy się informacjami, analizujemy trendy tej przestępczości - podkreślił.
Szef policji zapewnił, że obecnie polskie służby są lepiej przygotowane i wyposażone do odparcia zagrożenia zorganizowanej przestępczości. - Czy to będzie taka sama skala? Na pewno nie, bo inaczej są służby zorganizowane - zapewnił.
"Skala zagrożenia nie będzie taka sama jak w latach 90."
Boroń zauważył, że wówczas byliśmy krajem, który przechodził przemiany ustrojowe, a dziś mamy doświadczenie, policja i inne służby są dobrze wyposażone. - Mamy rozpoznanie, to tylko kwestia narzędzi, jakich będziemy używać przy zwalczaniu tego typu przestępczości i współpracy z innymi krajami - wyjaśnił.
W latach 90. Polska mierzyła się z niespotykanym wcześniej wzrostem przestępczości zorganizowanej. Gangi nie tylko współpracowały z mafiami zza wschodniej granicy, ale też dysponowały bronią palną przemycaną po zakończeniu wojny na Bałkanach.
Źródło: Polskie Radio/mg