Śmierć Kamilka z Częstochowy. Sąd nakazał ponowne śledztwo

Prokuratura ponownie zbada sprawę możliwych zaniedbań instytucji publicznych w związku ze śmiercią ośmioletniego Kamilka z Częstochowy. Sąd Rejonowy w Kielcach częściowo uwzględnił zażalenie złożone przez pełnomocników rodzeństwa chłopca i uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa dotyczącego odpowiedzialności m.in. sądów, prokuratury, policji oraz pracowników socjalnych.

2026-01-15, 12:45

Śmierć Kamilka z Częstochowy. Sąd nakazał ponowne śledztwo
Sąd: prokuratura ponownie się zajmie odpowiedzialnością niektórych instytucji ws. Kamilka. Foto: Tadeusz Wypych/REPORTER

Umorzenie ws. Kamilka podważone. Prokuratura znów zbada sprawę

Prokuratura Regionalna w Gdańsku postępowanie dotyczące podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez urzędników i pracowników instytucji pomocowych, którzy mieli nadzorować rodzinę Kamilka, umorzyła w styczniu 2025 r. Prokuratorzy uznali, że nie doszło do złamania prawa.

Rodzina Kamilka przez lata pozostawała pod nadzorem instytucji pomocowych i sądu rodzinnego. To właśnie zaniechania urzędników były przedmiotem umorzonego śledztwa. Zdaniem krytyków umorzenia instytucje nie zareagowały wystarczająco stanowczo na sygnały o przemocy, a tym samym nie ochroniły dziecka.

Pełnomocnicy reprezentujący rodzeństwo Kamilka wnieśli zażalenie na decyzję prokuratury. Sąd Rejonowy w Kielcach podczas czwartkowego posiedzenia częściowo uwzględnił to zażalenie. Zdecydował, że prokuratura ponownie zajmie się sprawą odpowiedzialności sądów, prokuratury, policji i pracowników socjalnych w tej sprawie. Jednocześnie sąd oddalił zażalenie w zakresie lekarzy i nauczycieli. To orzeczenie jest prawomocne.

Sprawa Kamilka wstrząsnęła Polską. Przemoc wobec niego trwała latami

Ośmioletni Kamilek zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie. Dziecko trafiło do szpitala 3 kwietnia 2023 r. po zgłoszeniu złożonym przez jego biologicznego ojca. Ze śledztwa wynika, że ojczym chłopca, Dawid B., przez kilka lat znęcał się nad nim. Przed śmiercią miał oblać go wrzątkiem i położyć na rozgrzanym piecu węglowym, powodując rozległe oparzenia głowy, klatki piersiowej i kończyn. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/nł

Polecane

Wróć do strony głównej