"Cotton kills". Ratownik TOPR wyjaśnia, jak ubierać się na siarczyste mrozy

Ekstremalne mrozy nie odpuszczają. W niektórych regionach Polski odczuwalna temperatura wyniosła nawet minus 38 stopni Celsjusza. W takich warunkach należy odpowiednio się zabezpieczyć, m.in. przez założenie odpowiedniej odzieży. Zdaniem ratownika TOPR Jakuba Brzosko, przynajmniej cztery warstwy odzieży mogą nas ochronić. Ważne są także tkaniny, z których wykonane są nasze ubrania.

2026-02-03, 09:35

"Cotton kills". Ratownik TOPR wyjaśnia, jak ubierać się na siarczyste mrozy
Jak ubierać się na ekstremalne mrozy? . Foto: Dawid Wolski/East News

Ekspert radzi: przynajmniej cztery warstwy

Zima nie odpuszcza, a minusowe temperatury towarzyszą nam od wielu tygodni. Nie zapowiada się, aby szybko nas opuściły, dlatego należy pamiętać, aby odpowiednio się ubrać - najlepiej "na cebulkę", czyli warstwowo. Zatrzymane między warstwami powietrze w określonych okolicznościach staje się doskonałym izolatorem. Należy jednak pamiętać, że ciepło może uciekać m.in. przez rękawy - dobrym rozwiązaniem będą więc ściągacze u kurtki lub rękawiczek.

- Co najmniej cztery warstwy odpowiedniej odzieży mogą nas ochronić przed ujemną temperaturą i silnym wiatrem, który potęguje uczucie zimna - mówi doświadczony przewodnik tatrzański, instruktor narciarski i ratownik TOPR Jakub Brzosko. - Kluczowe znaczenie ma materiał, z którego wykonana jest bielizna, zwłaszcza w przypadku gdy planujemy aktywność przy niskich temperaturach. Pierwsza warstwa koszulki termicznej, żeby nas naprawdę grzała, musi być sucha, a więc nie używamy bawełny. Jak kiedyś się mówiło: "Cotton kills", czyli bawełna zabija - nie możemy dopuścić do tego, aby się wychładzać "od środka" - tłumaczy.

Ratownik radzi, żeby ubierać się warstwowo, aby skutecznie chronić się przed zimnem. Ubieranie "na cebulkę" jest najbardziej wskazanym wyborem. - Ja osobiście stosuję koszulkę merino z długim rękawem, polar z kapturem i kamizelkę z powłoką nieprzepuszczającą wiatru. Mam jeszcze "puchóweczkę" i goretex [materiał chroniący przed wodą - przyp.red] - wyjaśnia.

Rękawiczki i ogrzewacze

Brzosko dodaje, że szczególnie narażone na wychłodzenie są części ciała najbardziej oddalone od serca, czyli stopy i dłonie. Ważne są ciepłe buty i odpowiednia skarpetka. Obuwie nie może być za ciasne, żeby przepływ krwi umożliwiał ogrzanie stopy. Pomocne może być zabranie ze sobą kilku par rękawiczek, tak aby po ewentualnym przemoczeniu jednej pary, móc założyć suchą. W skrajnych przypadkach pomocne mogą okazać się ogrzewacze chemiczne lub elektryczne.

Czytaj także:

Źródło: IAR/wyborcza.pl

Polecane

Wróć do strony głównej