Superkomórka burzowa nad Polską. Groźny wir na niebie niesie potężną nawałnicę
Sytuacja pogodowa nad południowo-zachodnią Polską jest dynamiczna. Do Kotliny Kłodzkiej wkroczyła właśnie superkomórka burzowa, która przemieszcza się w kierunku północno-wschodnim. Ta wyjątkowo trwała formacja generuje nie tylko intensywne opady deszczu i silny wiatr, ale również stwarza wysokie ryzyko wystąpienia opadów gradu.
2026-05-06, 21:40
Superkomórka burzowa na Dolnym Śląsku
Środowy wieczór przyniósł gwałtowne załamanie aury w południowo-zachodniej części kraju. Rozwijające się tam komórki burzowe wykazują się bardzo dużą aktywnością elektryczną. Największe zagrożenie niesie ze sobą jednak ich niszczycielska siła - prognozuje się, że punktowo porywy wiatru mogą osiągać od 80 do nawet 90 km/h. Dodatkowo mieszkańcy zagrożonych regionów muszą liczyć się z gradem, którego średnica może wynosić od 2 do 3 cm.
Obecnie alerty pierwszego stopnia obowiązują na Dolnym Śląsku, w części Wielkopolski oraz na południowych krańcach Ziemi Lubuskiej. Synoptycy ostrzegają przed zjawiskiem tzw. "trainingu", czyli przechodzenia kilku burz przez ten sam obszar jedna po drugiej. W takim scenariuszu łączna suma opadów może szybko wzrosnąć do 20-25 mm, powodując lokalne podtopienia.
Mechanizm superkomórki: dlaczego jest tak groźna?
Obecna sytuacja jest związana z ośrodkiem niżowym, który wieczorem i w nocy przemieszcza się przez południowo-zachodnią Polskę. To właśnie on zaciąga wilgotne i niestabilne powietrze znad Czech, gdzie konwekcja rozwija się równie intensywnie.
Kluczowym zagrożeniem jest jednak sama natura superkomórki - to szczególne stadium chmury Cumulonimbus, w którym prądy wznoszące ulegają rotacji. Ten spiralny ruch powietrza znacząco wydłuża "życie" burzy, pozwalając jej na potężną rozbudowę. W takich formacjach najczęściej dochodzi do najbardziej ekstremalnych zjawisk: potężnych ulew, dużego gradu, a w skrajnych przypadkach nawet trąb powietrznych.
Czytaj także:
Źródło: PolskieRadio24.pl