Były asystent posła zatrzymany? W tle zarzuty pedofilskie. Horała komentuje
Były asystent społeczny posła PiS Marcina Horały znalazł się wśród zatrzymanych w ogólnopolskiej operacji "Hellfire" Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości - podało RMF FM. Akcja służb była wymierzona w przestępczość pedofilską. "Jedyna wiedza jaką mam w tej sprawie pochodzi z ustnej relacji dzwoniącego do mnie reportera" - napisał na X Horała.
2026-05-08, 21:07
Operacja "Hellfire" i zarzuty pedofilskie
Były asystent polityka miał usłyszeć zarzuty z artykułu 202 Kodeksu karnego § 3, dotyczącego "rozpowszechniania, produkcji, utrwalania lub posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletniego". Grozi za to do 15 lat więzienia.
RMF FM podaje, że podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. "Prokuratura zastosowała wobec niego policyjny dozór, a także poręczenie majątkowe w kwocie 100 tysięcy złotych" - czytamy.
Horała komentuje
Na portalu X odniósł się do tego Marcin Horała. Poseł PiS podkreślił, że o sprawie dowiedział się od reportera RMF FM i wskazał, że mężczyzna nie jest jego asystentem od wielu lat.
"Jego zachowanie nie wzbudzało żadnych podejrzeń, co więcej był wówczas sprawdzany przez służby państwowe w procedurze uzyskania dostępu do informacji niejawnych z pozytywnym skutkiem" - napisał. "Jedyna wiedza jaką mam w tej sprawie pochodzi z ustnej relacji dzwoniącego do mnie reportera" - dodał.
Marcin Horała podkreślił również, że "każda sprawa podejrzenia o tego rodzaju obrzydliwe czyny powinna być dokładnie wyjaśniona, a osoby odpowiedzialne powinny ponieść surową karę". "Próby naruszania mojego dobrego imienia przez łączenie mnie ze sprawą, z którą nie mam nic wspólnego, spotkają się ze stosowną reakcją prawną" - stwierdził.
Zatrzymania i tymczasowe areszty
W operacji "Hellfire" zatrzymano łącznie 123 osoby w wieku od 19 do 94 lat. Służby zabezpieczyły 330 tysięcy plików z pornografią dziecięcą. Łącznie sądy zgodziły się na tymczasowe aresztowanie 47 podejrzanych.
Źródła: RMF FM/Polskie Radio