"Uruchomiliśmy wszystkie kontakty". Kulisy negocjacji ws. amerykańskich żołnierzy
Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił, jak wyglądały ostanie działania w sprawie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. - Uruchamiałem wszystkie kontakty, żeby pokazać, że nie może być tak, że Polska będzie płacić cenę decyzji o wycofaniu wojsk USA z Niemiec - mówił szef MON.
2026-05-22, 21:43
Szef MON o amerykańskich żołnierzach w Polsce
Wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz w piątkowej rozmowie w TVN24 mówił o żołnierzach USA w Polsce. - Wypełniamy zobowiązania sojusznicze wobec naszych sąsiadów, uczestniczymy w przebudowie NATO, gdzie Europa musi brać większą odpowiedzialność - powidział.
- Byłoby nie fair, byłoby niesprawiedliwe, gdyby decyzje o wycofywaniu wojsk z Europy w pierwszej kolejności czy w ogóle dotyczyły najlepszego sojusznika i to mi dawało pewność, ta praca wspólna, którą mamy z naszymi amerykańskimi partnerami, ale oczywiście to wymagało ofensywy, którą przeprowadziliśmy w tym tygodniu - przekazał.
Szef MON wyjawił, że "uruchomione zostały wszystkie kontakty". - Wszystko, co możliwe, i ambasada, wszyscy pracownicy, ambasador Klich, właśnie nasza ofensywa, moi zastępcy, ale też think tanki różnego rodzaju, byli ambasadorowie Stanów Zjednoczonych w Polsce - ujawnił.
Zaznaczył, że "uruchomił wszystkie swoje kontakty". - Żeby pokazać prawdę, że nie może być tak, że Polska będzie płacić cenę decyzji o wycofaniu wojsk amerykańskich z Republiki Federalnej Niemiec, a nie z Polski - dodał.
"Pracujemy nad ważnym elementem"
W rozmowie szef MON wskazał, że trwają prace z planistami z dowództwa sił USA w Europie nad rozlokowaniem wojsk amerykańskich. Powołując się na słowa dowódcy wojsk USA w Europie gen. Alexusa Grynkewicha, podkreślił, że proces ten zajmie od dwóch do czterech tygodni.
- Pracujemy nad ważnym elementem, żeby nie tylko rotacyjna obecność była utrzymana, ale żeby ona się przekształcała jeszcze bardziej w stałą obecność - mówił. - To jest dla nas zadanie nie od tygodnia, tylko już od wielu miesięcy. I chyba jest dobry moment, żeby te słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych przekuć w większą stałą obecność w Polsce - zaznaczył.
Trump: pięć tys. dodatkowych żołnierzy w Polsce
Przypomnijmy, w ubiegły piątek agencja Reutera powiadomiła, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.
Po tygodniu od tych doniesień prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że do naszego kraju wyśle dodatkowe pięć tysięcy wojskowych. Amerykański przywódca podkreślił, że decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 roku.
Czytaj także:
- Sojusz z USA wystawiony na próbę. "Kamień spadł z serca, rysa na szkle zostaje"
- Budka chwali Nawrockiego po decyzji Trumpa. "Tak też mogło być w sprawie SAFE"
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/aw