Tusk ostro po interwencji służb w domu Nawrockiego. "Kompromitujecie się"

Po interwencji służb w mieszkaniu należącym do rodziny prezydenta Nawrockiego wybuchł spór między rządem a politykami PiS. Premier Tusk zarzucił opozycji wykorzystywanie fałszywego alarmu do budowania narracji o ataku, podkreślając, że służby działały zgodnie z procedurami.

2026-05-24, 13:41

Tusk ostro po interwencji służb w domu Nawrockiego. "Kompromitujecie się"
Spór po interwencji służb w Gdańsku. Tusk odpowiada politykom PiS . Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Spór po interwencji służb w Gdańsku. Tusk odpowiada politykom PiS

Premier Donald Tusk skrytykował reakcje polityków opozycji po interwencji służb w mieszkaniu należącym do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Szef rządu ocenił, że przedstawianie działań straży pożarnej jako "ataku na prezydenta" jest próbą politycznego wykorzystania sytuacji po fałszywym alarmie. Do zdarzenia doszło w sobotę 23 maja wieczorem, gdy służby otrzymały zgłoszenia dotyczące możliwego pożaru i zagrożenia życia. Po serii alarmów ratownicy zdecydowali się siłowo wejść do mieszkania, w środku nikogo jednak nie było.

W niedzielę 24 maja Donald Tusk zwołał odprawę z udziałem ministrów oraz przedstawicieli służb. Niedługo później odniósł się do komentarzy polityków PiS publikowanych w mediach społecznościowych. "Nazywać interwencję straży pożarnej, która zareagowała na informację o możliwym pożarze i zagrożeniu ludzkiego życia »brutalnym atakiem służb na prezydenta« to skrajny cynizm lub skrajna głupota" - napisał premier. "Kompromitujecie się" - dodał, zwracając się m.in. do Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Boguckiego.

Polityczna burza po fałszywym alarmie

Politycy PiS ocenili działania służb jako poważny skandal i domagali się wyjaśnień. Przemysław Czarnek mówił o "prowokacji", a Mateusz Morawiecki stwierdził, że interwencja była "hańbą i kompromitacją państwa". Krytyczne komentarze publikowali także Jarosław Kaczyński oraz przedstawiciele kancelarii prezydenta.

Do sprawy odnieśli się również członkowie rządu. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński podkreślał, że służby mają obowiązek reagować na każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia zdrowia lub życia. "Nazywanie działania zgodnego z procedurami atakiem jest czymś obrzydliwym. Są tacy którzy ze wszystkiego chcą zrobić oręż polityczny ale tu chodzi o procedury które co dzień ratują życie" - napisał. MSWiA przypomniało, że mieszkanie, którego dotyczyła interwencja, należy do członka rodziny prezydenta i nie jest objęte ochroną SOP.

Czytaj także:

Źródła: PAP/X/tw

Polecane

Wróć do strony głównej