Ukraińskiego weterana wojny z Rosją i współpracownika ukraińskiego rzecznika praw człowieka, polska straż graniczna zatrzymała w sobotę na podstawie listu gończego Interpolu, wydanego na wniosek Rosji. W niedzielę został zwolniony.
"To jest prowokacja"
- To jest pewna prowokacja bo Ihor Mazur jest osobą, która brała udział w walkach w Donbasie, jest osobą wyjątkowo propolską, przyjechał do Polski na konferencję dotyczącej relacji polsko-ukraińskich - mówił gość PR24.
Ihor Mazur wyszedł na wolność. Czeka na decyzję ws. ewentualnej ekstradycji
Polityk PiS przypomniał, że został on zatrzymany w Polsce na podstawie listu gończego Interpolu, wydanego na wniosek Rosji. - W takich przypadkach inne kraje - członkowie Interpolu, są zobowiązane do zatrzymywania ściganych - podkreślił i dodał, że to procedura zgodna z przepisami prawa międzynarodowego.
Zdecyduje sąd
- Teraz Rosja chce go pociągnąć do odpowiedzialności. Zgodnie z procedurami strona rosyjska ma 48 godzin na przedstawienie dowodów w tej sprawie. Polski sąd zadecyduje, czy Mazur będzie podlegał ekstradycji, czy przekazany stronie ukraińskiej - zaznaczył eurodeputowany.
Dodał, że polski sąd "prawdopodobnie zdezawuuje ten list gończy i Ihor Mazur będzie mógł się poruszać już swobodnie po całym terytorium Unii Europejskiej".
Gościem drugiej części audycji był Krzysztof Karnkowski z Gazety Polskiej Codziennie
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy
Audycję prowadził Jerzy Jachowicz.
Polskie Radio 24/jj
-------------------------------------
Data emisji: 10.11.2019
Godzina emisji: 17:06