Wcześniej NATO poparło te działania Stanów Zjednoczonych. Zarówno USA, jak i Sojusz uważają, że Rosja nie przestrzega porozumienia.
- Nie musimy zachowywać się tak, jak Rosja, ale jednocześnie musimy być wiarygodni i zachować skuteczność odstraszania - powiedział w Oslo Jens Stoltenberg zastrzegając, że NATO nie zamierza rozmieszczać nowych rakiet z głowicami nuklearnymi w Europie.
Z kolei prezydent Donald Trump chce prowadzić rozmowy na temat utworzenia nowego porozumienia dotyczącego kontroli zbrojeń. Na konferencji prasowej w Białym Domu amerykański prezydent powiedział, że ma nadzieję na "zebranie wszystkich w wielkim, pięknym pokoju i utworzenie nowego traktatu, który będzie znacznie lepszy".
Od jutra traktat o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu INF zostaje zawieszony. Jeśli w ciągu pół roku Moskwa nie podporządkuje się układowi, zostanie on zerwany. Decyzję w tej sprawie ogłosił w Waszyngtonie sekretarz stanu USA Mike Pompeo.
Kraje członkowskie Sojuszu odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację obarczyły wyłącznie Rosję. "Stany Zjednoczone podjęły decyzję w odpowiedzi na znaczące zagrożenie dla euroatlantyckiego bezpieczeństwa, które stwarza Rosja potajemnie testując, produkując i rozmieszczając nowe systemy rakietowe 9M729" - czytamy w oświadczeniu Rady Północnoatlantyckiej.
PAP/IAR/agkm