more_horiz
Wiadomości

Ewa Ronay: pierwsi Polacy osiedlili się na Węgrzech 300 lat temu. Obecnie jest ich tam 7 tys.

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2019 14:42
- Ostatni spis ludności na Węgrzech odbył się dziewięć lat temu. Wtedy 7 tys. osób określiło swoją narodowość jako polską. Ale jestem przekonana, że Polaków na Węgrzech jest więcej, tylko nie wszyscy tak się opowiedzieli – mówiła w Polskim Radiu 24 Ewa Ronay, rzeczniczka narodowości polskiej w węgierskim parlamencie.
Audio
  • 15.03.2019 Ewa Ronay: obecnie na Węgrzech mieszka siedem tysięcy Polaków
  • 15.03.19 Miklos Mitrovits o wspólnej historii Polaków i Węgrów
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: esfera/Shutterstock.com

Ewa Ronay Polaków mieszkających na Węgrzech w tamtejszym parlamencie reprezentuje od 2018 r. Jak przypomniała w rozmowie z Piotrem Pogorzelskim, pełni funkcję, która liczy zaledwie siedem lat. - W zeszłym roku odbyły się drugie wybory rzeczników mniejszości narodowych na Węgrzech. Tych, które są reprezentowane w rządzie, jest trzynaście – powiedziała.

Przypomniała, że aby Węgrzy uznali daną narodowość, ta musi zamieszkiwać na ich terenie od co najmniej stu lat. - My zaś jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji. W 2017 r. minęło 300 lat, jak w okolice Miszkolca przybyli pierwsi Polacy. Byli to górale z Białki Tatrzańskiej. Oni stanowią nasze korzenie i im zawdzięczamy to, że mogliśmy się starać o status narodowości – podkreśliła Ewa Ronay.

Obecnie, jak zaznaczyła rzeczniczka narodowości polskiej w węgierskim parlamencie, na Węgrzech mieszka 7 tys. Polaków. - Ostatni spis ludności, który odbył się dziewięć lat temu, mówi właśnie o takiej liczbie. Ale jestem przekonana, że więcej osób określiłoby wtedy swoją narodowość jako polską, gdyby nie część ankieterów. Niektórzy z nich nie zadawali odpowiednich pytań – stwierdziła Ewa Ronay.

Dodała, że Polacy mieszkający na Węgrzech są zarówno ludźmi, którzy przyjechali do kraju ze stolicą w Budapeszcie niedawno, czyli w czasach socjalizmu, jak i potomkami tych, którzy nad Dunajem zjawili się znacznie wcześniej.  – Dzięki temu, że pierwsi Polacy mieszkali w górach i byli odosobnieni od Węgrów, zachowali swoją kulturę i język – zaznaczyła.

Ewa Ronay jako przedstawicielka Polaków w węgierskim parlamencie jest łączniczką między samorządami polskiej mniejszości narodowej a rządem. - Stanowisko rzecznika jest poniekąd stanowiskiem posła. Mam takie same prawa jak parlamentarzysta, tylko nie mogę głosować przy uchwalaniu ustaw. Niestety, na Węgrzech jest nas zbyt mało, by uzyskać tak duże poparcie, jakie potrzebne jest do wejścia do parlamentu - dodała.

Dla Polskiego Radia 24 na temat wspólnej historii polsko-węgierskiej wypowiedział się także historyk Miklos Mitrovits. - Stoimy na placu Józefa Bema w Budapeszcie. Na tym placu zaczynała się rewolucja na Węgrzech w 1956 roku. Tu zaczęli demonstrować studenci, inteligenci – przeciw władzy. Tu stoi pomnik naszego wspólnego bohatera. Demonstranci w 1956 roku chcieli wyrazić swoją solidarność z Polakami, bo kilka dni temu odbyła się zmiana władzy w Polsce. Gomułka został wybrany pierwszym sekretarzem partii. Żądali także zmiany władzy na Węgrzech. Przed tym pomnikiem wywiesili polską i węgierską flagę – powiedział historyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Rozmawiał Piotr Pogorzelski.

Polskie Radio 24/bb

------------------------------------

Data emisji: 15.03.19

Godzina emisji: 14.16

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak