X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Papieros przyczyną pożaru Notre Dame? Rzecznik firmy remontowej zabrał głos

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2019 12:51
- To nie papieros był powodem zaprószenia ognia w katedrze Notre Dame - oznajmił rzecznik firmy remontowej, która prowadziła prace na dachu paryskiej świątyni. To odpowiedź na doniesienia francuskiego tygodnika "Le Canard enchaîné", który informował, że pracownicy firmy w trakcie prac remontowych palili papierosy, a policja już po pożarze miała na miejscu odnaleźć siedem niedopałków.
Katedra Notre Dame po pożarze
Katedra Notre Dame po pożarzeFoto: PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Śledczy badający sprawę pożaru paryskiej katedry Notre Dame sądzą, że przyczyną tragedii prawdopodobnie było zwarcie elektryczne - informował chcący zachować anonimowość przedstawiciel francuskiej policji, cytowany przez Associated Press.

Rozmówca agencji dodał, że na razie śledczy ze względów bezpieczeństwa nie pozwolili na rozpoczęcie prac w katedrze i przeszukiwanie gruzu. Po wybuchu pożaru informowano, że doszło do niego najprawdopodobniej w trakcie prowadzonych w świątyni prac renowacyjnych. Jak donosi francuski tygodnik "Le Canard enchaîné", na dachu remontowanej świątyni pracownicy firmy mieli palić papierosy.

Z kolei - według tygodnika - już po pożarze katedry policja miała odnaleźć siedem niedopałków papierosów. Do informacji gazety odniósł się rzecznik firmy remontowej Le Bras Freres - Marc Eskenazi. - Potępiamy takie zachowanie, ale do powstania ognia doszło wewnątrz budynku, więc dla firmy Le Bras nie ma takiej hipotezy (przyczyny wybuchu pożaru). To nie papieros był powodem zaprószenia ognia w Notre Dame - oznajmił Eskenazi.

W jego ocenie wątpliwe jest, że w pogorzelisku udało się odnaleźć niedopałki papierosów. - Jeżeli niedopałki przetrwały to piekło, nie mam pojęcia, z jakiego materiału zostały stworzone te papierosy - mówił.

Ogień zniszczył katedrę Notre Dame 15 kwietnia, doprowadzając m.in. do zawalenia się XIX-wiecznej iglicy świątyni. Prezydent Francji Emmanuel Macron liczy, że odbudowę Notre Dame uda się zakończyć w ciągu pięciu lat.

kad, tvp.info

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Francja: trzy zespoły policji zajmą się oględzinami katedry Notre Dame po pożarze

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2019 11:41
Eksperci francuskiej policji rozpoczęli w czwartek oględziny paryskiej katedry Notre Dame, pierwszy raz po ubiegłotygodniowym pożarze. Zespoły z trzech różnych agencji policyjnych będą zbierać próbki i badać je, by ostatecznie ustalić przyczynę tragedii.
rozwiń zwiń