Marek Kuchciński: Polska i Litwa wniosły do UE swój dorobek
Chcemy, aby w UE szanowano naszą suwerenność oraz prawo do dbania o interesy narodowe - podkreślił w czwartek w Wilnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Ocenił też, że w Unii wciąż za mało wykorzystywane są "demokratyczne mechanizmy decyzyjne".
2019-05-09, 10:00
Posłuchaj
Marszałek Sejmu przybył w czwartek na Litwę, gdzie bierze udział w uroczystościach z okazji 15. rocznicy przystąpienia Litwy do UE.
Podczas swojego wystąpienia na uroczystej sesji litewskiego Sejmu, Kuchciński wskazał, że Polska chce być w UE traktowana "z szacunkiem należnym ludziom, którzy współtworzą unijną gospodarkę". - Chcemy, by szanowano naszą suwerenność, odmienność, historię i prawo do dbania o interesy narodowe, które nie są przecież sprzeczne z ideą wspólnoty narodów - zaznaczył.
Kuchciński ocenił również, że wielkim, zbyt mało wykorzystanym potencjałem Unii pozostaje wciąż demokracja i - jak to ujął - "demokratyczne mechanizmy decyzyjne". - Unia uważniej wsłuchana w głos swych obywateli to Unia szanująca różnorodności i tożsamości narodowe państw członkowskich - zauważył. - Jesteśmy Europejczykami, ponieważ jesteśmy Polakami, jesteśmy Litwinami. Warto pamiętać o tej prostej, ale ważnej prawdzie.
Marszałek Sejmu przekonywał też, że UE powinna pamiętać o chrześcijańskich korzeniach. - O tym bardzo stanowczo przypominamy. Europa bowiem nie jest jedynie rynkiem gospodarczym bez duszy, a jej celem jest także ochrona obywateli przed zagrożeniami współczesnego świata - powiedział.
REKLAMA
Silna więź
Kuchciński podkreślił, że obecność polskiej delegacji na Litwie jest potwierdzeniem "silnej więzi i łączności" między oboma państwami.
Wskazał ponadto, że przystąpienie Polski i Litwy do UE 1 maja 2004 roku ma "znaczenie dziejowe w każdym wymiarze". - Przede wszystkim był to koniec podziału powojennego Europy - zaznaczył marszałek Sejmu.
Kuchciński dodał, że UE jest ideą, która - jak wskazał - narodziła się tak naprawdę przed wiekami, właśnie na terenach Europy Środkowej. - Uczciwy i dociekliwy historyk sięgnie (...) do wielkiej tradycji unii polsko-litewskich, które u schyłku średniowiecza i na początku czasów nowożytnych (...) dały Europie Środkowej potężne, przez wiele wieków działające państwo wielu narodów i kultur, powstałe w procesie negocjacji, a nie podbojów - mówił marszałek Sejmu.
Kuchciński podkreślił również, że nie tylko Polska i Litwa zyskały na członkostwie w Unii, ale także nasze państwa wniosły do tej organizacji międzynarodowej "swój wielowiekowy dorobek cywilizacyjny i materialny". "Polska i Litwa są ojczyznami parlamentaryzmu i demokracji oraz tolerancji" - zaznaczył.
REKLAMA
Marszałek mówił również o sukcesach gospodarczych, jakie Polska osiągnęła dzięki obecności w UE. Wskazał m.in. wzrost PKB oraz korzyści, jakie odniosła polska wieś.
Historyczny projekt
Przewodniczący Sejmu Republiki Litewskiej Viktoras Pranckietis podkreślał, że to Europa "pokoju i rozkwitu, stając przed codziennymi wyzwaniami, buduje dobrobyt" państw członkowskich. "Jesteśmy dumni, że jesteśmy częścią tego procesu twórczego, który gwarantuje również przyszłość narodu litewskiego" - oświadczył Pranckietis.
Głos zabrał też były prezydent Litwy Valdas Adamkus, który stwierdził, że Polska i jego kraj powinny się "cieszyć i szczycić" z przynależności do UE.
Ocenił, że Unia jest jednym z "najbardziej sprawiedliwych projektów, który nie jest tylko polityczny, ale przede wszystkim historyczny". - Nasze członkostwo w UE to jeszcze jeden dowód, że jesteśmy w przestrzeni sprawiedliwości, gdzie kraje nie są dzielone na podstawie m.in. dobrobytu - mówił Adamkus.
Jak podkreślił były prezydent, przystąpienie do UE było "powrotem na swoje historyczne miejsce państw demokratycznych, które szanują stare i budują nowe". - Cieszę się, że pomyślność UE jest też pomyślnością Litwy - oświadczył Adamkus.
REKLAMA
Korzyści finansowe
Polską delegację na Litwie reprezentuje też wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz ambasador RP w Wilnie Urszula Doroszewska.
Borusewicz, który też zabrał głos podczas sesji litewskiego Sejmu, mówił m.in. że UE stała się dla Polski i Litwy "naturalnym miejscem". Wskazał, że Unia to wspólne wartości, demokracja oraz przestrzeganie praworządności. - Nie należy traktować oceny tej sytuacji w naszych krajach jako ingerencji z zewnątrz. Jeśli ktoś tak reaguje, to traktuje swój kraj jakby był poza UE - ocenił Borusewicz.
UE - jak mówił wicemarszałek Senatu - jest miejscem, w którym dobrobyt jest większy. - My w tej chwili korzystamy finansowo z UE w sposób bardzo znaczący; to zmieniło Polskę - dodał. Jego zdaniem nasz kraj staje się bogatszy i "idzie do góry".
Borusewicz zaznaczył również, że Unia zwiększa bezpieczeństwo krajów członkowskich.
Po uroczystej sesji litewskiego Sejmu, polska delegacja weźmie udział w ceremonii podniesienia flag na Placu Niepodległości oraz odwiedzi Cmentarz na Rossie.
REKLAMA
fc
REKLAMA