X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Niemiecki rząd sprowadzi do kraju dzieci bojowników IS. Heiko Maas: nie będzie to jednorazowe przedsięwzięcie

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2019 16:21
Niemcy sprowadzą do kraju czwórkę dzieci bojowników Państwa Islamskiego z Syrii. Minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas zapowiada, że nie jest to jednorazowe przedsięwzięcie. Chodzi w tym przypadku o dzieci islamistów, którzy wyjechali z Niemiec na wojnę.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Orlok

Jest to pierwszy przypadek, gdy Niemcy udzieliły zgody na przyjazd do kraju przebywającym na północy Syrii dzieciom, których rodzice są podejrzewani o przynależność do IS.

terrorysta dżihad isis państwo islamskie 1200 shutt.jpg
Niemcy chcą pozbawiać swojego obywatelstwa bojowników tzw. Państwa Islamskiego

Troje dzieci to sieroty, rodzice czwartego przebywają w kurdyjskim obozie jenieckim. W poniedziałek cała czwórka została przejęta przez niemiecki konwój na granicy Syrii i Iraku.

- Będziemy dążyć do tego, by inne dzieci też opuściły Syrię. To są głównie młode osoby. Nie można ich obarczać odpowiedzialnością za czyny rodziców - powiedział Heiko Maas.

800 bojowników w kurdyjskiej niewoli

Obecnie w obozach jenieckich na północy Syrii przebywa około 100 dzieci, które mają prawo do niemieckiego obywatelstwa, bo przynajmniej jedno z ich rodziców było obywatelem RFN.

Do rangi poważnego politycznego problemu urosła jednak kwestia dorosłych bojowników IS z Niemiec i innych krajów Europy. Berlin, Londyn czy Paryż nie chcą ich sprowadzać z powrotem, argumentując, że mogą oni stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego. W kurdyjskiej niewoli znajduje się obecnie około 800 bojowników z Europy. Prezydent USA Donald Trump chce, żeby kraje UE odebrały ich i postawiły przed swoimi sądami, Europejczycy są jednak niechętni.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Niemcy: problem z aresztowanymi bojownikami tak zwanego Państwa Islamskiego

W lutym szef niemieckiej dyplomacji wskazywał trudności natury konsularnej, które uniemożliwiają ustalenie tożsamości domniemanych niemieckich bojowników i w związku z tym przyjęcie ich w RFN.

Identyfikacja dżihadystów z Niemiec

Jest to jednak tylko częściowo zgodne z faktami. Z informacji, do których dotarł berliński dziennik "Tagesspiegel", wynika, że funkcjonariusze niemieckiego wywiadu (BND) i policjanci z Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA - odpowiednik polskiego CBŚP) pracują na miejscu w Syrii i Iraku, ustalając tożsamość domniemanych obywateli Niemiec i protokołując ich wypowiedzi, które mogłyby zostać użyte podczas procesów karnych. Dotychczas udało się zidentyfikować około 100 dżihadystów z RFN. Wszyscy chcą wrócić do Niemiec i stanąć przed niemieckim sądem.

Część z nich jest dobrze znana niemieckim organom ścigania: za 21 osobami zostały rozesłane w przeszłości listy gończe, z kolei 19 jest zaklasyfikowanych jako niebezpieczni islamiści. Jeden z nich - Martin Lemke, spawacz z Saksonii-Anhaltu, który przeszedł na islam - wyjechał z dwiema żonami na wojnę, został wysokim rangą dowódcą tajnej policji IS i zgodził się nawet zeznawać jako świadek koronny.

Opinia publiczna nieprzychylna powrotom

Niechęć niemieckich polityków do przyjmowania z powrotem dżihadystów ma dwa główne powody. Po pierwsze, nie zostanie to przychylnie przyjęte przez opinię publiczną. A co ważniejsze, jak pokazują dotychczasowe doświadczenia, mimo odpowiednich przepisów doprowadzenie do procesu i skazania islamskiego bojownika jest bardzo trudne, bo dostępny materiał dowodowy łatwo jest podważyć.

Od 2012 roku na wojnę do Syrii i Iraku wyjechało z Niemiec około 1050 osób. 340 wróciło, większość z nich jest na wolności.

bb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Była niewolnicą seksualną ISIS. W Niemczech spotkała oprawcę

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2018 12:25
Jazydzka uchodźczyni w Niemczech, która w przeszłości przez kilka miesięcy była niewolnicą seksualną Państwa Islamskiego (IS), wróciła do irackiego Kurdystanu, po tym jak kilkukrotnie spotkała na ulicy w Niemczech człowieka, który kupił ją i gwałcił.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niemcy: flaga Państwa Islamskiego na miejscu uszkodzonej sieci trakcyjnej w Berlinie

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2018 18:35
Niemiecka policja poinformowała we wtorek o znalezieniu flagi Państwa Islamskiego i druków w języku arabskim w berlińskiej dzielnicy Karlshorst, w miejscu, w którym w niedzielę nieznani sprawcy uszkodzili kolejową sieć trakcyjną.
rozwiń zwiń