Rosja: przywracanie imion ofiar stalinowskich represji
W Moskwie tysiące ludzi bierze udział w akcji poświęconej pamięci ofiar stalinowskich represji. Na Łubiance, obok siedziby FSB - dawniej KGB, odczytywane są publicznie imiona, nazwiska i daty śmierci osób zgładzonych przez sowieckich oprawców. Na liście ofiar stalinowskich zbrodniarzy są także Polacy.
2019-10-29, 12:00
Posłuchaj
Prowadzona od 2007 roku akcja ma na celu przypomnienie każdej osoby, która została zamordowana przez sowiecki reżim. Według Jeleny Żemkowej ze stowarzyszenia Memoriał, w latach radzieckiego terroru masowo rozstrzeliwano ludzi, których ówczesne władze uznały za niewygodnych.
- W całym okresie sowieckich rządów rozstrzelano ponad 1 milion 200 tysięcy osób, z tego 725 tysięcy w latach Wielkiego Terroru - podaje przedstawicielka Memoriału.
Historycy stowarzyszenia badającego zbrodnie stalinowskie przypominają, że w ramach zbrodniczej operacji antypolskiej, przeprowadzonej w latach 1937 - 1938 zamordowano strzałem w tył głowy ponad 111 tysięcy osób polskiego pochodzenia.
Według szefowej Kongresu Polaków w Rosji Haliny Subotowicz - Romanowej taki los spotkał między innymi polskich księży, działaczy społecznych i nauczycieli. Rosyjski noblista Aleksandr Sołżenicyn szacował, że w okresie państwa sowieckiego zamordowano około 60 milionów obywateli ZSRR.
Odczytywanie imion
W akcji wezmą biorą udział także polscy dyplomaci. Przez dwanaście godzin, od 10.00 do 22.00 mieszkańcy Moskwy, politycy, dyplomaci, obrońcy praw człowieka, ale przede wszystkim krewni ofiar stalinowskich represji odczytują imiona i nazwiska osób rozstrzelanych.
Akcję "przywracania imion” po raz dwunasty zorganizowało stowarzyszenie Memoriał, którego historycy badają stalinowskie zbrodnie. Irina Flige z petersburskiego oddziału Memoriału tłumaczy, że coraz więcej Rosjan interesuje się historią sowieckich represji, ponieważ obecna sytuacja polityczna przypomina im tamte straszne czasy.
Jelena Żemkowa z moskiewskiego Memoriału podkreśla, że NKWD uruchomiło w Związku Radzieckim machinę śmierci, wykorzystując do ukrywania ciał ofiar między innymi swoje ośrodki, takie jak: Katyń, Butowo, czy Komunarka.
Akcja "przywracania imion” po raz pierwszy została zorganizowana w Moskwie, w 2007 roku. Dziś bierze w niej udział kilkadziesiąt rosyjskich miast oraz kilkanaście krajów, w tym Polska. W stolicy Rosji nazwiska ofiar stalinowskich represji są odczytywane na Łubiance, gdzie ustawiono pamiątkowy głaz, przywieziony z GUŁagu działającego na jednej z wysp Archipelagu Sołowieckiego.
IAR/agkm