Od kilku dni o niszczeniu języka i kultury gruzińskiej w separatystycznej Osetii Południowej informują gruzińskie media. Pretekstem do podjęcia tego tematu stała się decyzja samozwańczych władz w Cchinwali, które poleciły usunięcie z aptek i sklepów lekarstw oraz żywności z napisami gruzińskimi.
- Proces niszczenia naszej kultury na terenach okupowanych trwa od dawna - zauważył w rozmowie z Polskim Radiem pełnomocnik gruzińskiego rządu do spraw kontaktów z Rosją Zurab Abaszydze.
Gruzja zmaga się z rosyjską agresją. Rocznica odrzucenia sowieckiej konstytucji
>>> [CZYTAJ TAKŻE] Gruzja: prezydent potępia Rosję za cyberataki, Moskwę potępiają też Polska, USA, Wielka Brytania
- Zamykanie gruzińskich szkół, zmiana nazw wsi i miasteczek oraz trudna sytuacja gruzińskich monastyrów. Większość ludności gruzińskiej wygnano z tamtych terenów, to dotyczy setek tysięcy ludzi - podkreśla gruziński minister.
Zurab Abaszydze wyjaśnia, że strona rosyjska zna te problemy, otrzymuje skargi od władz w Tbilisi, ale nie podejmuje żadnych działań. Dyplomata przypomniał, że Rosja utrzymuje w Abchazji i Osetii Południowej wielotysięczne kontyngenty wojskowe, które gwarantują Moskwie kontrolę nad tymi regionami.
jp