X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Chińskie władze kłamią ws. koronawirusa". Niepokojące słowa Polki mieszkającej na Tajwanie

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2020 10:20
- O odpowiedzialności komunistycznej władzy Chin za doprowadzenie do tego, że wirus rozlał się po świecie, trzeba mówić. Władze ChRL przez dwa miesiące (od połowy listopada do połowy stycznia) nie podjęły działań, które zapobiegłyby pandemii - oceniła w rozmowie z portalem dorzeczy.pl Hanna Shen, polska dziennikarka mieszkająca na Tajwanie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: PAP/EPA/WU HONG

Chińskie służby medyczne ogłosiły, że w środę nie wykryły żadnej nowej lokalnej infekcji koronawirusem. Wszystkie 34 potwierdzone przypadki dotyczą osób, które przyjechały z zagranicy - podała państwowa komisja zdrowia.

Czytaj więcej
chiny koronawirus pap 1200.jpg
Dobre informacje z Chin. Nie odnotowano tam nowych zakażeń

>>> [CZYTAJ TAKŻE] W Chinach wygasa pandemia koronawirusa. Po raz pierwszy brak nowych zakażeń w Wuhanie

Po raz pierwszy w Wuhanie, pierwotnym ognisku pandemii, nie odnotowano w ciągu doby żadnej nowej infekcji. W poniedziałek i wtorek miasto zgłosiło po jednym nowym przypadku. W prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, nie potwierdzono nowych zakażeń od ponad dwóch tygodni.

"Przez dwa miesiące komunistyczne władze nie podjęły działań"

Hanna Shen w rozmowie z portalem dorzeczy.pl ocenia jednak, że chińskim władzom nie można ufać, bo właściwie wszystkie oficjalne przekazy ChRL są fałszywe.

- Władze Chin twierdzą, że pierwszy przypadek zachorowania na koronawirusa miał miejsce 8 grudnia. Kilka dni temu dziennikarze hongkońskiej gazety "South China Morning Post" ujawniali jednak, że dotarli do dokumentu wydanego przez władze prowincji Hubei stwierdzającego, że tam odnotowano przypadek zachorowania już 17 listopada i chińskie władze o tym wiedziały. I nie mamy gwarancji, że to jest pacjent zero - zauważyła dziennikarka.

- Chińskie władze oraz media pod ich kontrolą, tak naprawdę zaczęły alarmować samych Chińczyków i świat o gwałtownym wzroście liczby osób zakażonych po wystąpieniu prezydenta Xi Jinpinga 20 stycznia, w którym stwierdził on, że "niezwykle istotnym" jest podjęcie wszelkich możliwych środków w celu zwalczania nowego koronawirusa. Tak więc dziś już wiemy, że przez dwa miesiące komunistyczne władze Chin nie podjęły działań, które mogłyby nas uchronić przed epidemią. Kiedy zaczęły to robić, było już za późno - oceniła.

"Dane z Chin są niewiarygodne"

Dziennikarka mieszkająca na Tajwanie stwierdziła również, że nie wierzy w oficjalne informacje o liczbie zachorowań i zgonów spowodowanych przez koronawirusa.

- Dane dotyczące zachorowań na wirusa z Wuhan i przypadków śmiertelnych podawane przez władze Chin nie są wiarygodne. I znów dokumenty, do których dotarli dziennikarze tym razem gazety "Epoch Times" pokazują, że oficjalne dane z prowincji Shandong dotyczące liczby zakażonych były zaniżane nawet 52 razy. Inne źródła mówią, że prawdopodobnie dane z całego kraju były zaniżane od 5 do 10 razy. Potwierdza to personel medyczny i pracownicy krematoriów w Chinach - informuje Hanna Shen.

Twierdzi ona także, że wersja o źródle wybuchu epidemii na targu w Wuhanie jest kłamliwa.

- Są eksperci, którzy twierdzą, że wirus mógł powstać w laboratorium. Fang Chi-tai, profesor z tajwańskiego uniwersytetu National Taiwan University i ekspert ds. zdrowia publicznego wskazał, że nowy koronawirus mógł powstać w laboratorium w wyniku modyfikacji podobnego do niego w 96 procentach wirusa RaTG13 - powiedziała w wywiadzie dziennikarka.

Tajemnicze laboratorium w Wuhan

Kluczową różnicą między RaTG13 a nowym koronawirusem ma być to, że ten drugi ma cztery dodatkowe aminokwasy, które nie występują w żadnym innym koronawirusie.

Czytaj więcej
Cinymaski.jpg
Ekspert: Chiny będą grały tym, że dały sobie radę z koronawirusem

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Druga fala epidemii w Chinach? Ekspert: koronawirus zmieni cały świat, jesteśmy na początku drogi

- Profesor z tajwańskiego uniwersytetu powiedział, że te cztery aminokwasy ułatwiają przenoszenie choroby i dodał, że w naturze nie jest możliwa taka mutacja z dodatkowymi aminokwasami występującymi od razu. Tak się składa, że laboratorium BSL-4 (laboratorium najwyższej klasy bezpieczeństwa biologicznego), które prowadzi badania nad bronią biologiczną, znajduje się w Wuhanie - informuje Hanna Shen.

Według niej działania chińskich władz przypominają to, co robił Związek Radziecki po wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, gdzie dopiero fizyczne dowody zmusiły komunistyczny reżim do ujawnienia prawdy.

jp/dorzeczy.pl


Czytaj także

Druga fala epidemii w Chinach? Ekspert: koronawirus zmieni cały świat, jesteśmy na początku drogi

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2020 21:45
- W Chinach temat odpowiedzialności władz tego kraju za pandemię jest nieobecny, władze przekonują za to, że świat powinien być wdzięczny Chinom za powstrzymanie epidemii, że były pierwsze na linii frontu. Do tego przekonuje się, że chiński model okazał się niezwykle skuteczny, a to demokracje mają problemy – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Chinach wygasa pandemia koronawirusa. Po raz pierwszy brak nowych zakażeń w Wuhanie

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2020 03:33
W chińskim mieście Wuhan, uważanym za centrum epidemii koronawirusa, nie stwierdzono w środę żadnego nowego przypadku zakażenia. Zdarzyło się to po raz pierwszy od początku epidemii w styczniu.
rozwiń zwiń