W Nowym Jorku odbywają się pokojowe protesty pod hasłem "Black Lives Matter". Dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach domagają się m.in. reformy policji.
"Jadą do domu, ale mogą szybko wrócić". Trump wycofuje Gwardię Narodową z Waszyngtonu
Wzajemne oskarżenia burmistrza i gubernatora
Burmistrz Nowego Jorku Bill DeBlasio poinformował o zniesieniu godziny policyjnej, która i tak nie była respektowana. Podczas rozruchów aresztowano ponad 2 tysiące osób. Połowa z nich, zgodnie z informacją burmistrza, przyjechała do miasta z innych stanów.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] "Mamy do czynienia z potwornym zamieszaniem". Iwo Bender o zamieszkach w USA
Policja jest sfrustrowana, bo jej działania odbierane są jako rasistowskie. Burmistrz i gubernator oskarżają się nawzajem o brak koncepcji na utrzymanie porządku w mieście.
Radni chcą likwidacji policji
Zamieszanie panuje również i w innych miastach. Radni miejscy z Minneapolis, miasta, w którym zginął George Floyd, opowiadają się za zlikwidowaniem policji. Jej miejsce miałyby zająć specjalne służby porządkowe.
Burmistrz Los Angeles, gdzie działają najgroźniejsze gangi, chce ograniczyć fundusze policji o 150 milionów dolarów, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć dla młodzieży z zagrożonych środowisk.
mbl