X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Zatrzymania i pobicia w Mińsku. Wśród ofiar przedsiębiorca, który dawał protestującym kwiaty i brat Domraczewej

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2020 17:57
Podczas poniedziałkowych protestów na Białorusi milicja zatrzymała w całym kraju 186 osób - poinformowało we wtorek białoruskie MSW. Bilans zatrzymanych może być większy. Podczas wczorajszego marszu milicja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych. Miały miejsce brutalne pobicia. We wtorek z posterunku milicji w bardzo złym stanie do szpitala trafił ciężko pobity właściciel kwiaciarni Maksim Haroszyn, który rozdawał zawsze kwiaty protestującym kobietom. Wcześniej ciężko pobity został też brat biatlonistki Darii Domraczewej, Nikita, który wracał do domu na rowerze.
Protest emerytów w Mińsku
Protest emerytów w MińskuFoto: PAP/EPA/STR

białoruś protest pap 1200.jpg
Białoruska opozycja z szansą na nagrodę im. Sacharowa. Znalazła się wśród nominowanych

Jak powiedziała rzecznik MSW Wolha Czamadanawa, milicja zarejestrowała 22 akcje protestu, wszystkie według niej "niewielkie i rozproszone", największa odbyła się w Mińsku z udziałem 1000 osób.

Tymczasem w poniedziałek w ciągu dnia masowo protestowali emeryci w Mińsku, wieczorem doszło do kilku akcji protestacyjnych w różnych dzielnicach stolicy. Mniejsze demonstracje odbyły się w Brześciu, Grodnie, Homlu i Lidzie.

W Mińsku milicja użyła granatów hukowych i gazu łzawiącego.

Według "Wiasny" większość osób została zatrzymana w Mińsku, pojedyncze w Witebsku i Mohylewie; niektóre z nich wymagały pomocy lekarskiej.

Białoruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ostrzegło w poniedziałek, że w razie potrzeby wobec protestujących będzie używana broń palna.

Pobity właściciel kwiaciarni

Dziś z posterunku milicji prosto do szpitala trafił współwłaściciel kwiaciarni, Maksim Haroszyn, który rozdawał kwiaty protestującym kobietom. Został zatrzymany rano. W wyniku pobicia odniósł bardzo ciężkie obrażenia: jego adwokat mówi o tym, że w szpitalu stwierdzono opuchnięcie organów wewnętrznych, mężczyzna ma złamany nos. Gdy wychodził z posterunku, był w szoku, nie był w stanie niczego powiedzieć.

Szokujący materiał w telewizji białoruskiej

Z kolei białoruska telewizja państwowa pokazała w swoim materiale zdjęcie pobitego przez milicję obywatela Rosji, który został zatrzymany, ciężko pobity, opatrując to podpisem "twarze protestu". Bliscy mężczyzny mówili potem niezależnym mediom, że ich syn jest bardzo ciężko pobity, ma dwie szczeliny zamiast oczu, rozbitą twarz, z posterunku trafił na oddział chirurgii, ma oczy poparzone przez gaz łzawiący. Pobity pracuje na Białorusi od 15 lat jako informatyk i w okolicy protestu znalazł się przypadkiem.

Pobity brat Domraczewej

Ciężko pobity podczas protestów został brak znanej sportsmenki, biatlonistki Darii Domraczewej.

Chłopak wracał do domu na rowerze, także nie był na proteście. Daria Domraczewa była zwana wcześniej ulubienicą Łukaszenki.

Ultimatum narodowe dla Łukaszenki

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska zapowiedziała we wtorek, że ogłosi ogólnokrajowy strajk, jeżeli do 25 października włącznie Łukaszenka nie ogłosi swojej dymisji, nie zaprzestanie stosowania przemocy i nie uwolni więźniów politycznych.

Na Białorusi od ponad dwóch miesięcy trwają protesty po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników Łukaszenka zdobył ponad 80 proc. głosów. Uczestnicy protestów nie uznają tych wyników i domagają się powtórnych wyborów. Służby bezpieczeństwa regularnie używają siły wobec manifestantów, a za udział w protestach zatrzymano kilkanaście tysięcy osób.

PAP/IAR/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Cymański: Łukaszenka szuka następcy, który utrzymałby wpływy Rosji na Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2020 09:44
- Rozbić opozycję - to jest chyba najważniejsze zadanie Łukaszenki. No i ten głęboki sens - widząc, że się władza wymyka z rąk - szukać następcy, który mógłby utrzymać władzę tych samych środowisk, podtrzymać wpływy Moskwy - mówił w Polskim Radiu 24 poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański, komentując spotkanie białoruskiego prezydenta z więźniami politycznymi. Gościem audycji był także Paweł Zalewski z Platformy Obywatelskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sankcje wobec Łukaszenki. Jest wstępna zgoda wśród krajów UE

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2020 14:14
Z informacji Beaty Płomeckiej wynika, że porozumienie polityczne osiągnęli ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów Unii na spotkaniu w Luksemburgu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Milinkiewicz: Zachód musi zapobiec temu, by konflikt na Białorusi "rozwiązywał" Putin, Kreml planuje aneksję ekonomiczną

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2020 21:00
- Zachód po żadnym pozorem nie może pozwolić na to, by konflikt na Białorusi był rozwiązywany pod dyktando Moskwy – apeluje w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Alaksandr Milinkiewicz, b. kandydat opozycji na prezydenta Białorusi. - Putin nie kontroluje narodowego zrywu, dlatego chce jeszcze przez jakiś czas utrzymać Łukaszenkę przy władzy, a potem za jego pośrednictwem wprowadzić takie zmiany w konstytucji, które są na rękę Rosji. I potem chciałby dokonać aneksji gospodarczej i politycznej kraju, być może za pośrednictwem innej osoby, "neo-Łukaszenki" – ostrzega polityk.
rozwiń zwiń