Zgodę na to, by Alaksandr Łukaszenka został objęty sankcjami, dali kilka tygodni temu ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów, a przedwczoraj unijni ambasadorowie zatwierdzili listę, która dziś została opublikowana w Dzienniku Urzędowym.
Łukaszenka na czarnej liście UE. Jest zielone światło dla rozszerzenia sankcji wobec Białorusi
Początkowo nie było jednomyślności w Unii co do wpisania na "czarną listę" Alaksandra Łukaszenki. Kraje skandynawskie uważały, że trzeba stawiać na dialog. Jednak w związku z brakiem woli do negocjacji ze strony reżimu w Mińsku i kontynuowanymi brutalnymi represjami zapadła decyzja, by został on objęty sankcjami.
00:45 10726987_1.mp3 Łukaszenka ma od dziś zakaz wjazdu do UE i zablokowane aktywa w Europie. Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Unia nałożyła też restrykcje na jego syna, który jest doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego i odpowiada za kampanię represji po sierpniowych wyborach prezydenckich. Na "czarnej liście" jest również między innymi szef administracji Alaksandra Łukaszenki, któremu Unia zarzuca wspieranie reżimu w kampanii zastraszania po wyborach, a także szef KGB.
Czytaj także
Sankcje UE
Wraz z dzisiejszą publikacją w Dzienniku Urzędowym Unia Europejska objęła sankcjami w sumie 55 funkcjonariuszy białoruskiego reżimu za sfałszowanie wyników sierpniowych wyborów prezydenckich i represje wobec obywateli, protestujących przeciwko fałszerstwom.
Apel liderów białoruskiej opozycji do wojskowych. "Nie wypełniajcie przestępczych rozkazów"
40 nazwisk zostało wpisanych na "czarną listę" przed miesiącem. Wtedy najwyższym rangą przedstawicielem reżimu na liście był minister spraw wewnętrznych. Sankcjami zostali objęci wtedy także pracownicy MSW, funkcjonariusze KGB, kierownictwo OMON-u z kilku miast, również prokurator generalny oraz pracownicy centralnej komisji wyborczej.
jp