more_horiz
Wiadomości

"Świadome szkodzenie dzieciom i wzmacnianie podziałów społecznych". Była pracownica oskarża Facebooka

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2021 22:52
- Produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały społeczne i osłabiają demokrację. Szefostwo firmy wie, jak temu zaradzić, ale przedkłada zyski nad dobro ludzi - powiedziała w Senacie była menedżerka Facebooka Frances Haugen.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne Foto: Wachiwit/Shutterstock

- Jestem tutaj, bo uważam, że produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały, osłabiają naszą demokrację i wiele więcej. Przywódcy firmy wiedzą, jak uczynić Facebook i Instagram bezpieczniejszymi, ale nie zrobią koniecznych zmian, bo przedkładają swoje ogromne zyski ponad ludzi - powiedziała Haugen podczas wysłuchania przed komisją ds. handlu w amerykańskim Senacie.

shutterstock_ donald trump 1200 free.jpg
"Nieograniczona władza Twittera nad dyskursem politycznym". Trump chce nakazu odblokowania jego konta

Źródło przecieków

Haugen, która w Facebooku sprawowała funkcję product manager i zajmowała się m.in. walką z dezinformacją, w niedzielę przyznała, że to ona była źródłem przecieków i informacji dla serii artykułów na łamach dziennika "Wall Street Journal", które wywołały duże poruszenie i sprowokowały nową dyskusję na temat społecznych skutków Facebooka i Instagramu. W Senacie zwróciła się do prawodawców, by wprowadzili regulacje i nadzór Facebooka, podobnie jak zrobili to w przypadku przemysłu tytoniowego czy producentów opioidów. Dodała, że Facebook tak samo ukrywał informacje na temat szkodliwości swoich produktów. Podkreśliła, że "nikt spoza Facebooka tak naprawdę nie wie, co się dzieje wewnątrz Facebooka", i to musi się zmienić.

Jak stwierdziła w Senacie, dołączyła do Facebooka w 2019 r. po tym, jak bliska jej osoba uległa radykalizacji pod wpływem treści przekazywanych na portalu. Dodała, że chciała uczynić Facebook bezpieczniejszym miejscem.
- Podczas mojej pracy dla Facebooka, najpierw jako główna product manager ds. dezinformacji obywatelskiej, a później ds. kontrwywiadu, widziałam, że Facebook wielokrotnie napotykał konflikty między jego zyskami i naszym bezpieczeństwem. Facebook konsekwentnie rozwiązywał te konflikty na korzyść własnych zysków - powiedziała Haugen.

Była pracownica firmy zeznała, że spółka wraz z jej szefem Markiem Zuckerbergiem ma świadomość, że jej algorytmy promują treści zawierające nienawiść i dezinformację, co przyczyniło się m.in. do zbrodni na tle etnicznym w Birmie czy Etiopii. Dodała też, że Instagram szkodzi nastolatkom, prowadząc ich do uzależnień i obniżenia poczucia własnej wartości oraz promuje szkodliwe nawyki żywieniowe i anoreksję.

Jak stwierdził szef podkomisji ds. ochrony konsumentów Demokrata Richard Blumenthal, jego własne doświadczenia potwierdziły zarzuty Haugen. Senator opisał eksperyment, w trakcie którego założył fałszywy profil, podszywając się pod 13-letnią dziewczynę i obserwując kilka łatwo dostępnych kont na temat diet i ćwiczeń fizycznych. W rezultacie po 24 godzinach otrzymał sugestię obserwowania kont promujących ekstremalne diety i zaburzenia żywienia. Senator oznajmił, że pracuje nad reformami mającymi chronić dzieci przed szkodliwym wpływem Facebooka i innych firm Big Tech.

- Mark Zuckerberg powinien się dzisiaj przejrzeć w lustrze, a jednak zamiast wzięcia odpowiedzialności i pokazania przywództwa, pan Zuckerberg poszedł żeglować. Jego nowy modus operandi to żadnych przeprosin, żadnego przyznania się do winy, żadnych działań - mówił Blumenthal. - Musi pan przyjść do tej komisji, wyjaśnić Frances Haugen, nam i światu, co pan robi i dlaczego - wezwał, zwracając się do Zuckerberga.

Londyńskie spotkanie przywódców państw G7
Cyfrowi giganci będą opodatkowani? Tak wynika z porozumienia państw G7

Wewnętrzne badania

Republikańska senator Marsha Blackburn przytoczyła wewnętrzne badania Facebooka ujawnione przez Haugen, mówiące m.in. że 66 proc. nastoletnich użytkowniczek Instagrama doświadcza "negatywnych porównań społecznych", a w przypadku 13 proc. korzystanie z serwisu pogarsza ich problemy z myślami samobójczymi.

Powiedziała, że Instagram przymyka oko na zakładanie kont przez dzieci młodsze niż 13-letnie, mimo że zabrania tego regulamin aplikacji. Oskarżyła też Facebooka - znów opierając się na przeciekach od Haugen - że Facebook toleruje treści otwarcie zamieszczane przez kartele narkotykowe czy handlarzy ludźmi.

Haugen oceniła, że jednym z problemów firmy jest niewystarczająca liczba pracowników zajmująca się monitoringiem takich treści. Z tego powodu firma reaguje na ok. 1/3 zagrożeń, zaś algorytmy stworzone, by wychwytywać niebezpieczne treści, są mało skuteczne - dodała.

Sygnalistka przyznała, że obawia się odwetu ze strony byłego pracodawcy. - Wiem, że Facebook ma nieskończone środki, których może użyć, by mnie zniszczyć - powiedziała kobieta. Szef komisji, demokratyczny senator Ed Markey oświadczył, że Haugen jest "bohaterką na miarę XXI w.", i zapewnił, że Kongres nie pozwoli na jej zastraszanie.

- To moja wiadomość dla Marka Zuckerberga: pański czas ingerowania w naszą prywatność, promowania toksycznych treści i żerowania na dzieciach się skończył. Kongres będzie działał - powiedział Markey. Polityk wskazał na projekty ustaw mające m.in. zakazać personalizacji reklam dla dzieci, a także promowania szkodliwych treści dla nieletnich. Inny projekt ma zmusić Facebooka do ujawnienia algorytmów używanych przez firmę.

Wystąpienie Haugen jest już drugim, jakie zorganizowano w Senacie w wyniku publikacji "WSJ". W ubiegłym tygodniu na pytania komisji odpowiadała szefowa działu ds. bezpieczeństwa Facebooka Antigone Davis. Odrzuciła ona niemal wszystkie zarzuty polityków i zarzuciła "WSJ" manipulację. Dodała, że badania firmy wskazały, że większość badanych nastoletnich uczestników Instagrama uważa, że korzystanie z aplikacji pomaga im z radzeniem sobie z niemal wszystkimi problemami, takimi jak m.in. myśli samobójcze.

dz

Zobacz także

Zobacz także

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem