Ursula von der Leyen oświadczyła, że śledzi rozwój sytuacji w Kazachstanie "z dużym niepokojem". - Poszanowanie praw i bezpieczeństwo obywateli są nadrzędne i muszą być przestrzegane. Wzywam do zaprzestania przemocy i do powściągliwości - mówiła przewodnicząca Komisji.
- Unia Europejska jest gotowa zapewnić wsparcie tam, gdzie jest to możliwe - zapewniła Ursula von der Leyen. Gotowość do podjęcia działań na rzecz zmniejszenia napięć w Kazachstanie wyraził też prezydent Francji Emmanuel Macron. Wczoraj francuskie MSZ wezwało do deeskalacji konfliktu i do wypracowania pokojowego rozwiązania.
Wielki kryzys
W niedzielę wybuchły w Kazachstanie gwałtowne protesty, które były początkowo skierowane przeciwko wzrostowi cen paliw, a potem przybrały charakter polityczny.
Podczas demonstracji wykrzykiwano hasła przeciwko poprzedniemu prezydentowi, 81-letniemu Nursułtanowi Nazarbajewowi, od którego według protestujących Tokajew przejął obowiązki szefa państwa tylko formalnie.
Kazachska telewizja państwowa podaje, że w mieście Ałmaty trwa operacja przeciw protestującym mieszkańcom. Kanał Chabar-24, powołując się na ministerstwo spraw wewnętrznych, informuje o 26 zabitych uczestnikach protestów i 18 ofiarach śmiertelnych wśród funkcjonariuszy.
W operacji tłumienia zamieszek, których uczestnicy włamali się między innymi do sklepu z bronią, zostało rannych około 750 policjantów i żołnierzy. Państwowa telewizja nie podaje liczby poszkodowanych po stronie protestujących. Informuje jedynie, że ponad 2 tys. demonstrantów zostało aresztowanych. Państwowe media określają działania wojska i policji jako "akcję antyterrorystyczną".
00:48 11489595_1.mp3 Ursula von der Leyen: śledzę rozwój sytuacji w Kazachstanie "z dużym niepokojem" (IAR)
Czytaj więcej:
Zobacz także: Wojciech Skurkiewicz o sytuacji w Kazachstanie w audycji "Sygnały Dnia"
nj