W niedzielę ustalono, że Unia przeznaczy 450 milionów euro na zakup i dostawy broni oraz sprzętu na Ukrainę.
- To jest punkt zwrotny w historii integracji europejskiej - oświadczył Borrell.
Unia Europejska "łamie kolejne tabu"
- Dotychczas uważano, że Unia Europejska to jest projekt pokojowy, a nie militarny, w związku z czym Unia Europejska nie może dostarczyć broni państwom trzecim, w tym momencie łamiemy kolejne tabu - dodał szef unijnej dyplomacji.
Chodzi o karabiny maszynowe, amunicję, systemy antyrakietowe, a także paliwo.
Unijny polityk przyznał, że Wspólnota musi ograniczyć swoją zależność od ropy i gazu z Rosji. - Płacimy za nie bardzo wysoką cenę Putinowi, a on wykorzystuje te pieniądze na przygotowanie swojej agresji na Ukrainę - wskazał.
UE uderza w oligarchów
- Reżim Putina to nie to samo co Rosjanie. Jesteśmy pewni, że Rosjanie nie chcą tej. To wojna rozpoczęta przez Putina, przez jego reżim, wraz z oligarchami, którzy go wspierają. Jesteśmy przekonani, że najlepszy sposób na walkę z tym, to walka z pieniędzmi, które Putin i ci, którzy go wspierają, pozyskują z korupcji. Te osoby trafiły na listę sankcji, KE podjęła odpowiednie kroki - mówił Josep Borrell.
Do sankcji chce dołączyć Szwajcaria - potwierdził szef unijnej dyplomacji. Dodał, że przyjmuje to z "wielką radością". - Gdyby się na to nie zdecydowali, nasze działania nie byłyby tak skuteczne. To bardzo dobra wiadomość, że Szwajcaria dołącza do wysiłków Unii Europejskiej - oświadczył.
Czytaj także:
>>> ROSYJSKA INWAZJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<
Ukraina walczy z rosyjską inwazją:
ms