"Od teraz czekamy tylko na rozwiązanie problemu humanitarnego i uwolnienie Mariupola od rosyjskiej blokady" - napisał Wadym Bojczenko w mediach społecznościowych.
W wyniku rosyjskiego ostrzału, który trwa od kilku dni, w mieście nie ma wody, prądu, ogrzewania i łączności. Brakuje żywności i leków. Nie można oszacować liczby zabitych i rannych ze względu na ciągłe ataki z powietrza.
Ludność Mariupola szacowano przed inwazją na 450 tysięcy osób.
Zajęcie Mariupola, położonego nad Morzem Azowskim, oznaczałoby dla rosyjskich oddziałów strategiczne przesunięcie się do przodu i połączenie z oddziałami idącymi z zaanektowanego Krymu, które zajęły kluczowe miasta Berdiańsk i Chersoń, oraz z tymi z Donbasu.
Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl
fc