Według ukraińskiego portalu, gdy zniknął gaz, część demonstrantów wróciła i kontynuowała protest.
Chersoń to jedyne miasto obwodowe, które zostało dotychczas zajęte przez wojska rosyjskie. Mimo gróźb ze strony władz okupacyjnych i represji wobec lokalnych aktywistów społecznych - aresztowania, przeszukania w domach i budynkach użyteczności publicznej - mieszkańcy Chersonia od blisko trzech tygodni organizują proukraińskie demonstracje. Władze miasta informują o pogarszającej się sytuacji gospodarczo-społecznej - braku leków i kończących się zapasach paliwa.
Okupanci strzelali do mieszkańców Chersonia
W poniedziałek rosyjscy żołnierze otworzyli ogień do pokojowych demonstrantów zgromadzonych na centralnym placu w Chersoniu. Co najmniej dwie osoby zostały ranne.
W okupowanych przez Rosjan miastach przebywają cywile, którym uniemożliwia się ewakuację. W Mariupolu w obwodzie donieckim zostało 100 tys. osób. Wielu ludzi nie ma tam dostępu do żywności i wody. Według agencji Ukrinform, liczba cywilnych ofiar w Mariupolu przekroczyła w poniedziałek 3 tys.
Rosyjscy żołnierze celowo ostrzelali we wtorek osoby stojące w kolejce przed sklepem spożywczym w Siewierodoniecku. Są zabici i ranni, a liczba ofiar jest ustalana.
Czytaj także:
Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl
st