Kilka dni temu Radosław Sikorski dziękował na Twitterze Stanom Zjednoczonym, załączając zdjęcia z wycieku z Nord Stream 2. Wpis spotkał się z szeroką krytyką zarówno wśród polityków polskich, jak i światowych.
Sikorski podziękował USA, Moskwa - Sikorskiemu
Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price stwierdził nawet, iż "idea, że USA stały za wybuchami gazociągów Nord Stream, jest niedorzeczna i nie jest niczym więcej niż efektem rosyjskiej dezinformacji".
Na wpis polityka PO zareagowała także Rosja. Dmitrij Poljański, pierwszy zastępca przedstawiciela Rosji przy ONZ, podziękował "za informację o tym, kto stoi za tym terrorystycznym atakiem wymierzonym w infrastrukturę cywilną".
Pierwszy głos EPL
Mimo tak kompromitującego wpisu (który został potem przez Sikorskiego skasowany), były szef polskiego MSZ i były minister obrony narodowej pozostaje dla Europejskiej Partii Ludowej autorytetem w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej - fragment jego wystąpienia w europarlamencie znalazł się na początku filmu zaprezentowanego na twitterowym koncie partii.
Sikorski mówi w nim: "Panie Putin, wszystko, co pan osiągnął przez swoją fałszywą aneksję, to fakt, że Ukraina już nigdy nie będzie z panem negocjować", a także, że sytuacja w wojnie jest "niepewna" i że Putin nie może już wojny wygrać. Dopiero po Sikorskim w filmie pojawia się m.in. Ursula von der Leyen.
Czytaj także:
Internauci przypominają
Nagranie wywołało reakcję internautów. Rzecznik PiS Radosław Fogiel przypomniał, jak Moskwa dziękowała Sikorskiemu.
Inni wypominali Sikorskiemu "fałsz i hipokryzję", dodając, że "wstyd im za takiego Polaka".
"Czy uderzy znów? A może powinniśmy zapytać: kiedy uderzy znów" - napisał jeden z użytkowników Twittera, dołączając zdjęcie oryginalnego wpisu Sikorskiego.
Jeszcze inni zamieszczali fotografie Sikorskiego i Tuska z Putinem i Ławrowem.
Czytaj także:
IAR, PolskieRadio24.pl/mbl/kor