ISW: mobilizacja utrwala podziały w Rosji. Główny ciężar ponoszą mniejszości i ubodzy

2022-10-19, 09:44

ISW: mobilizacja utrwala podziały w Rosji. Główny ciężar ponoszą mniejszości i ubodzy
Ілюстрацыйнае фота.Foto: STRINGER/AFP/East News

Częściowa mobilizacja wpływa na wywoływanie podziałów etnicznych, rasizmu i ksenofobii wewnątrz Rosji - ocenia w najnowszej analizie amerykański Ośrodek Studiów nad Wojną. W ocenie badaczy, przed mobilizacją chronieni są etniczni Rosjanie i bogatsi obywatele, a główne brzemię ponoszą grupy biedniejsze i mniejszości etniczne.

W najnowszej analizie, opublikowanej we wtorek wieczorem czasu lokalnego Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenia, że niedawna strzelanina na poligonie w Biełgorodzie "była naturalną konsekwencją prowadzonej przez Kreml polityki wykorzystywania biednych i mniejszościowych grup" podczas mobilizacji. Źródła rosyjskie twierdzą, że za strzelaninę odpowiedzialni są dwaj obywatele rosyjscy narodowości tadżyckiej, którzy zostali przymusowo zmobilizowani - dodaje ISW.

Częściowa mobilizacja a podziały etniczne

"Rosyjska przestrzeń informacyjna odpowiedziała w większości napastliwą ksenofobiczną retoryką wobec imigrantów z Azji Centralnej i innych peryferyjnych grup społecznych" - podkreślają analitycy. Cytują m.in. jednego z prokremlowskich polityków Siergieja Mironowa, który wystąpił 18 października z "ksenofobiczną krytyką polityki migracyjnej Rosji".

Mironow oskarżył komisje wojskowe, że "dopuszczają do sił zbrojnych ludzi, którzy tworzą zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji" i zaproponował moratorium na przyznawanie Tadżykom obywatelstwa rosyjskiego - relacjonuje amerykański ośrodek.

Zdaniem ISW, "wezwania Mironowa do reformy imigracyjnej odzwierciedlają rolę, jaką częściowa mobilizacja odegrała w wywoływaniu podziałów etnicznych, rasizmu i ksenofobii w sferze wewnętrznej w Rosji". Ośrodek prognozuje, że podczas gdy w Moskwie mobilizacja została zakończona, to będzie nadal dotykać regiony biedniejsze, w których większość mieszkańców stanowią mniejszości etniczne.

Strzelanina na poligonie

W poprzedniej analizie ISW informował, że na poligonie w Biełgorodzie doszło do strzelaniny, kiedy żołnierze pochodzący z Dagestanu i Republiki Adygei - republik na rosyjskim Kaukazie, a także z sąsiedniego Azerbejdżanu, powiedzieli dowódcy, że wojna na Ukrainie nie jest ich wojną. W odpowiedzi, dowódca nazwał Allaha tchórzem, doprowadzając do starcia między muzułmańskimi i niemuzułmańskimi żołnierzami. Wedle rosyjskich źródeł, trzech tadżyckich żołnierzy otworzyło ogień, zabijając dowódcę oraz żołnierzy.

Posłuchaj

Kreml szuka rezerw, żeby uzupełnić straty poniesione przez armię na wojnie w Ukrainie. Jak informują rosyjskie media niezależne w regionach graniczących z Ukrainą rozpoczęła się druga fala mobilizacji, a na granicach z Gruzją i Kazachstanem nadal w długich kolejkach setki mężczyzn czeka, żeby uciec z kraju - relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR) 0:40
+
Dodaj do playlisty

Zobacz także:

Zobacz także: wiceszef MSZ Paweł Jabłoński w PR24

PAP, IAR/ mbl

Polecane

Wróć do strony głównej