Skandal korupcyjny w PE. Bochenek: UE jawiła się jako organizacja transparentna, okazało się, że nią nie jest
- Unia Europejska mieniła się jako organizacja najbardziej demokratyczna, transparentna i przejrzysta, a ostatnie zatrzymania w Parlamencie Europejskim pokazują, że tak nie jest - powiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek.
2023-01-17, 14:55
Rzecznik PiS Rafał Bochenek zorganizował we wtorek w Sejmie konferencję prasową, by nawiązać do sprawy zatrzymań w Parlamencie Europejskim.
- Dzisiejsza sytuacja, z jaką mamy do czynienia w europarlamencie, jest efektem pewnych zdarzeń, które narastały wokół instytucji unijnych, niejasnych powiązań, niejasnych działań lobbystów, również, jeśli chodzi o kwestie finansowania poszczególnych parlamentarzystów - mówił Bochenek.
Sprawa Sikorskiego
- Są co do tego liczne wątpliwości, chociażby nasz krajowy europoseł Radosław Sikorski wykazywał 800 tys. euro w swoich oświadczeniach majątkowych za jakieś konsultacje. Dzisiaj to słowo nabiera zupełnie innego znaczenia w kontekście tych zatrzymań, z jakimi mamy do czynienia na forum Parlamentu Europejskiego - zaznaczył rzecznik PiS.
Dodał, że ma na myśli m.in. zatrzymanie wiceprzewodniczącej PE Evy Kaili.
REKLAMA
"Kolejne zatrzymania bulwersują"
Przypomniał, że kierujący w Sejmie komisją ds. Unii Europejskiej Kacper Płażyński i Sylwester Tułajew zapowiedzieli, że 25 stycznia br. odbędzie się specjalne posiedzenie tej komisji, na które zostaną zaproszeni przedstawiciele Parlamentu Europejskiego, a także organizacji pozarządowych, takich jak Transparency International.
Kolejne zatrzymania bulwersują z uwagi na to, że to właśnie Unia Europejska mieniła się organizacją najbardziej demokratyczna, transparentną i przejrzystą. Dzisiaj widzimy dokładnie, że tak nie jest, a zdarzenia, z którymi mamy do czynienia w ostatnich dobach i dniach są właśnie tego zaprzeczeniem - podkreślił Bochenek.
Evie Kaili grozi 15 lat więzienia
Afera korupcyjna wybuchła w grudniu wraz z aresztowaniem byłej wiceprzewodniczącej PE, greckiej socjalistki Evy Kaili, która jest podejrzewana o branie ogromnych łapówek od Kataru. Jej adwokat Michalis Dimitrakopoulus poinformował w grudniu, że obrona złożyła wniosek o to, by zeznawała z wolnej stopy, z użyciem nadzoru elektronicznego, jednak prokuratura się do niego nie przychyliła. W efekcie Kaili pozostanie w areszcie tymczasowym w Belgii co najmniej do 22 stycznia.
REKLAMA
W Grecji Kaili jest m.in. pod lupą urzędu ds. prania pieniędzy. Śledztwo w jej sprawie ma doprowadzić do ustalenia, czy przywoziła z zagranicy niezadeklarowane środki finansowe i inwestowała je w Grecji, głównie w nieruchomości.
Kaili nie jest jedyną negatywną bohaterką afery korupcyjnej w PE. W sprawę zamieszana jest również jej rodzina i bliscy.
Kolejni podejrzani
W areszcie przebywa też Pier Antonio Panzeri, były włoski europoseł. Jest założycielem organizacji pozarządowej Fight Impunity. W związku z aferą korupcyjną postawiono mu zarzuty. Również wniosek Panzeriego o zwolnienie z więzienia został odroczony do 26 stycznia.
REKLAMA
Europoseł Mark Tarabella to z kolei wiceprzewodniczący delegacji PE ds. stosunków z Półwyspem Arabskim. Jego dom został przeszukany przez belgijską policję. Zawiesił swoje członkostwo w grupie Socjalistów i Demokratów.
pp/
REKLAMA
REKLAMA