NATO zacieśnia kontrolę nad Bałtykiem. "Politico": to komplikuje żeglugę rosyjskiej Marynarce Wojennej

W czwartkowej analizie brukselski portal informacyjny "Politico" pisze, że "rozszerzające się NATO zacieśnia kontrolę nad Morzem Bałtyckim komplikując tranzyt Marynarki Wojennej Rosji".

2023-07-13, 10:52

NATO zacieśnia kontrolę nad Bałtykiem. "Politico": to komplikuje żeglugę rosyjskiej Marynarce Wojennej
"Politico": NATO zacieśnia kontrolę nad Bałtykiem, komplikując żeglugę rosyjskiej Marynarce Wojennej.Foto: PAP/Marcin Bielecki

"NATO stale zwiększa swoją kontrolę nad Morzem Bałtyckim - kluczową bramą morską dla rosyjskiej floty, która ma bazy w pobliżu Petersburga i silnie zmilitaryzowanej eksklawy Kaliningradu (Królewca). Podczas zimnej wojny w Sojuszu znajdowały się tylko Dania i Niemcy na dalekim zachodnim krańcu Bałtyku. Polska, przystąpiła do NATO w 1999 roku, a trzy republiki bałtyckie w 2004 roku, oddając większość południowego wybrzeża pod kontrolę Sojuszu" - przypomina portal.

"Finlandia i Szwecja zamkną imadło"

"Finlandia i Szwecja w NATO zamkną imadło na morzu od północy, pozostawiając Rosji ograniczone pole manewru. Oba kraje zrzekły się wieloletniej neutralności - w przypadku Szwecji sięgającej wieków wstecz - i w maju ubiegłego roku złożyły wniosek o przystąpienie do Sojuszu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę" - dodaje "Politico". Wskazuje też, że "poszerzenie granicy NATO z Rosją, wzmocnienie obrony w Europie Północnej i uwiarygodnienie zdolności odstraszania Sojuszu".

Przystąpienie Szwecji i Finlandii oznacza również rozszerzenie obecności Sojuszu w Arktyce, regionie o coraz większym znaczeniu strategicznym zarówno dla Rosji, jak i dla Chin.

"Dołączenie do NATO dobrze wyposażonych szwedzkich i fińskich sił zbrojnych znacznie utrudni Rosji przeprowadzanie jakichkolwiek ataków w regionie. W terenie oznacza to więcej wymiany informacji, więcej wspólnych ćwiczeń i planowania oraz większą integrację wojskową. Z jednej strony, Sztokholm i Helsinki będą korzystać z ochrony NATO, z drugiej - wniosą ważne umiejętności w zakresie obrony powietrznej, działań sił lądowych i morskich" - podkreśla portal.

REKLAMA

Skandynawska armia

"W przeciwieństwie do większości krajów europejskich, Finlandia nie przestała wydawać pieniędzy na wojsko po zakończeniu zimnej wojny. Helsinki dysponują jednym z największych arsenałów artyleryjskich i jednymi z największych sił lądowych w Europie, plasując się przed Francją, Niemcami i Wielką Brytanią. Finlandia odnowiła ostatnio swoją flotę powietrzną i do 2026 roku będzie miała 64 amerykańskie myśliwce F-35" - wylicza "Politico".

Szwecja z kolei przywróciła pobór do wojska w 2017 roku, który dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet - zaznacza portal. "Siła Sztokholmu tkwi w jego Marynarce Wojennej, która jest dobrze skalibrowana do działań na Morzu Bałtyckim" - ocenia.

"Oba kraje skandynawskie natomiast wnoszą know-how w zakresie ważnych technologii i są zaufanymi partnerami we wdrażaniu sieci 5G na potrzeby wojskowe. Fińska Nokia, szwedzki Ericsson i chiński Huawei dominują na cywilnym rynku 5G" - podsumowuje "Politico".

Czytaj także:

ZOBACZ TAKŻE: Fogiel o akcesji Szwecji do NATO


PAP/IAR/jb

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej