W miejscowości Mychajłiwka w obwodzie zaporoskim podczas nagrywania przez rosyjskich propagandystów materiału z udziałem wysokiej rangi kadyrowskiego dowódcy doszło do słownej sprzeczki miedzy kadyrowcami i Dagestańczykami - czytamy w komunikacie sztabu.
Obie grupy otworzyły do siebie ogień, a w strzelaninie zginął jeden z wojskowych. Doprowadziło to do eskalacji konfliktu, a jego strony podczas walki sięgnęły po broń, granatniki i granaty.
Za karę - na front
Według ukraińskiego sztabu w starciu zwyciężyli Dagestańczycy. Straty odniosły obie strony - łącznie zginęło ponad 20 wojskowych, a 40 zostało rannych.
Dowódca jednostki kadyrowców - czyli formacji przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa - został za karę wysłany na linię frontu - podał ukraiński sztab.
Okupanci boją się partyzantów
Rosjanie przebywający na okupowanych terenach Ukrainy obawiają się ataków partyzantów i dywersantów. W miejscowościach zajętych przez wojska agresora, miejscowa ludność organizuje akty dywersji oraz zamachy na prokremlowskich urzędników, policjantów i żołnierzy.
- Okupanci muszą się bez przerwy oglądać i boją się, że miejscowa ludność będzie się mścić - podkreśla Kateryna Suchomlynowa, radna z Mariupola. Zaplecze wojsk agresora atakuje także ukraińska armia, niszcząc fabryki zbrojeniowe, magazyny paliwa i składy amunicji.
00:42 rosjanie-okupanci-spec-jastrzebski--12500417_1.mp3 W miejscowościach zajętych przez wojska agresora miejscowa ludność organizuje akty dywersji oraz zamachy na prokremlowskich urzędników, policjantów i żołnierzy - relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
Czytaj także:
PAP, IAR/ mbl