Jak napisały rosyjskie serwisy niezależne, dzwoniący przedstawił się jako minister rozwoju gospodarczego Rosji.
Był to trzeci w sierpniu atak dronów na tę dzielnicę stolicy Rosji. W nocy bezzałogowiec uderzył w Moskwa-City uszkadzając budynek "Ekspocentrum". Wcześniej dzielnicę szklanych wieżowców dwukrotnie atakowały drony, uderzając w budynek, w którym znajdują się pomieszczenia resortu cyfryzacji.
W tym samym rejonie stolicy Rosji znajduje się tak zwany „Biały Dom”, czyli siedziba rosyjskiego rządu. W związku z atakiem bezzałogowców czasowo ograniczona została praca czterech moskiewskich lotnisk: Domodiedowo, Wnukowo, Szeremietiewo i Żukowskij.
Zamknięto przestrzeń powietrzną
Rano o ataku poinformowała niezależna rosyjska telewizja Nastojaszczeje Wriemia za merem Moskwy Siergiejem Sobianinem.
Uszkodzona została jedna ze ścian budynku. Nikt nie zginął ani nie został ranny. W związku z incydentem tymczasowo zamknięto przestrzeń powietrzną nad moskiewskim lotniskiem Wnukowo - przekazały władze rosyjskiej stolicy, cytowane przez opozycyjne media.
W ostatnich tygodniach i miesiącach w Moskwie oraz w okolicznych miastach doszło do wielu nalotów bezzałogowców. Władze na Kremlu uważają, że są to ukraińskie operacje związane z trwającą inwazją Rosji na sąsiedni kraj.
Ostatni taki przypadek odnotowano 11 sierpnia, gdy bezzałogowiec eksplodował w zachodniej części Moskwy. Również wówczas Sobianin powiadomił, że maszyna została zestrzelona, a w konsekwencji incydentu nikt nie ucierpiał. Pięć dni później grupa dronów miała zostać zneutralizowana w obwodzie kałuskim, regionie graniczącym z obwodem moskiewskim.
Czytaj więcej:
pg,pap