Media zza Odry wskazują, że liderzy siostrzanych ugrupowań CDU i CSU przemawiają wprawdzie nadal jednym głosem, ale inni posłowie "zaczynają się już wyłamywać z frakcyjnego chóru". "Friedrich Merz i Markus Söder twardo obstają przy swoim, twierdząc, że podjęta przez rządzących próba ominięcia hamulca długu budzi wątpliwości prawne, a jego zawieszenie nie wchodzi w grę. Niektórych nie zdołali jednak zdyscyplinować" - zauważa dziennik "Die Welt".
Reformy zapisanego w konstytucji hamulca domagają się między innymi też samorządowcy z ramienia CDU. O "elastyczności wykładni limitu długu" dyskutują na przykład premier Saksonii-Anhalt Reiner Haseloff i burmistrz Berlina Kai Wegner. - W celu walki z rosnącymi kosztami musimy rozmawiać o różnych sposobach księgowania nowego zadłużenia - zaznaczył włodarz stolicy.
Czytaj także:
Kryzys budżetowy w Niemczech wywołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie zakwestionowali przesunięcie środków z długu covidowego do Funduszu Klimatu i Transformacji za niezgodne z prawem. "Na szumnie ogłoszone cele klimatyczne zabrakło rządowi 60 mld euro" - przypomina portal "Tagesschau".
IAR/Wojciech Osiński/st