Od wieczora - z pomocą wojska - trwa akcja wydobywania samochodów. Kierowcom dostarczane są jedzenie i gorące napoje. - Śnieg pada z taką szybkością, że po pół godziny od oczyszczenia drogi znów jest całkowicie zasypana - powiedziała rzeczniczka szwedzkiej policji Evelina Olsson.
Szef ekipy ratowniczej z Kristianstad poinformował, że w nocy udało się odkopać kilkaset samochodów z zasp. Podróżnym zapewniono zakwaterowanie w prowizorycznych schroniskach, które utworzono w Geru i Kristianstad.
Szwedzka Administracja Transportu twierdzi, że ruch zostanie wznowiony nie wcześniej niż w południe.
Na południu Norwegii, gdzie śnieżyce dotarły wcześniej, niektóre miasta zamknęły szkoły do końca tygodnia. Trudna sytuacja jest także na drogach północnej Danii.
Czytaj także:
paw/