Eksperci ostrzegają przed nową pandemią. "Może zacząć się niewinnie"

Po pandemii COVID-19, jaka przetoczyła się przez świat kilka lat temu, naukowcy zaczęli bacznie obserwować kilka innych chorób z pandemicznym potencjałem. Zaczęli także szykować mechanizmy mające przygotować świat na przyszłe takie zdarzenia, wnioski z pandemii SARS-Cov2 są bowiem jednoznaczne: systemy ochrony zdrowia okazały się słabo przygotowane, reakcje władz zbyt późne, a komunikacja chaotyczna. 

2026-01-12, 10:24

Eksperci ostrzegają przed nową pandemią. "Może zacząć się niewinnie"
Ekspert ostrzega, że ewentualna następna pandemia może mieć znacznie poważniejsze skutki niż COVID-19. Foto: Piotr Hukalo/East News

Brutalna pandemia COVID-19. Straty idą w biliony dolarów

Pandemia COVID-19 wybuchła pod koniec 2019 roku i wkrótce objęła cały świat. W ciągu kilku lat (WHO ogłosiła koniec pandemii w maju 2023 roku, w Polsce stan zagrożenia epidemicznego odwołano na początku lipca tamtego roku) zarażonych wirusem zostało ponad 500 mln ludzi, około 7 milionów z nich - zmarło.

Pandemia COVID-19 także dużo kosztowała - 13,8 bln dolarów wg Międzynarodowego Funduszu Walutowego, 16 bln dolarów według amerykańskich ekonomistów, a są opracowania podliczające straty światowej gospodarki na 35 bln dolarów. 

Po wybuchu pandemii COVID-19 przyspieszyły prace nad identyfikacją kolejnych chorób, mających potencjał dać w przyszłości podobne efekty. "Na liście tej znalazły się patogeny ocenione jako stwarzające największe zagrożenie dla zdrowia publicznego ze względu na potencjał epidemiczny oraz brak szczepionek i leków" - pisze na łamach tygodnika "Przegląd" lekarz i bioetyk, doktor habilitowany nauk medycznych, specjalista z zakresu chorób wewnętrznych, endokrynologii i kardiologii Marek Czarkowski.

Do chorób, które mogą wywołać pandemię zaliczane są:

  • gorączka krwotoczna krymsko-kongijska (CCHF),
  • choroby wywołane wirusami Ebola i Marburg,
  • gorączka Lassa,
  • choroby wywołane wirusami Nipah i Hendra,
  • gorączka Doliny Rift (RVF),
  • nieznany wirus lub bakteria, które oznacza się jako »chorobę X«. 

"Na listach potencjalnych zagrożeń zarówno WHO, jak i Europejskiego Urzędu ds. Gotowości i Reagowania na Stany Zagrożenia Zdrowia znajdują się też koronawirusy znacznie groźniejsze od SARS-CoV-2. Są to: przenoszony przez wielbłądy i charakteryzujący się ok. 35-procentową śmiertelnością bliskowschodni zespół oddechowy MERS-CoV (Middle East Respiratory Syndrome Coronavirus) oraz wykryty w Chinach w roku 2002 ciężki ostry zespół oddechowy SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome)" - czytamy w tygodniku. 

Ekspert ostrzega przed kolejną pandemią. "Może zacząć się niewinnie"

W ocenie dra Czarkowskiego, ewentualna następna pandemia "może zacząć się niewinnie". "Najpierw lekarze w kilku krajach będą się wymieniać krótkimi wiadomościami: »mamy coś nietypowego« (...) »dziwne powikłania po pozornie łagodnym początku«. Będzie to opis infekcji dróg oddechowych, trochę bardziej męczących niż zwykle. Gdy w szpitalach pojawi się większa niż zazwyczaj grupa chorych, urzędnicy będą uspokajali opinię publiczną, powtarzając, że »wyciągnięto doświadczenia z pandemii COVID-19«, »system jest przygotowany«, a doniesienia są »monitorowane«. Jednak monitorowanie nie oznacza działania, a w administracji »wczesne ostrzeganie« jest traktowane jak dzwonek alarmowy, którego nikt nie chce włączyć".

(PAP) (PAP)

Wkrótce potem zacznie się - piszę dr Czarkowski - gra o definicje - czy to jeszcze "nietypowe zapalenie płuc" czy też już "nowy patogen" i czy wzrost liczby przypadków określonej choroby w danym miejscu to tylko statystyczna anomalia, czy już "lokalne ognisko"? "Wszystko zmieni się, gdy po krótkiej poprawie u setek, a potem tysięcy chorych nastąpi gwałtowne pogorszenie, a pacjenci, którzy w poniedziałek »trzymali się nieźle«, w czwartek będą już nieprzytomni" - przestrzega ekspert.

Świat nie wytrzyma kolejnej pandemii? "Gospodarka stanie"

Potem będzie tylko gorzej: szpitale zaczną zapełniać się chorymi z dnia na dzień, personel będzie przepracowany, zacznie brakować łóżek, butli z tlenem, maseczek, filtrów, aparatów tlenowych, rękawiczek. Zawalą się łańcuchy dostaw, a ofiarami padną lekarze, którzy będą umierać tak samo, jak pacjenci. "Dlatego przyszła pandemia może się okazać bardziej śmiertelna niż COVID-19, a jej konsekwencje ekonomiczne - o wiele tragiczniejsze. Gospodarka światowa stanie" - pointuje dr Marek Czarkowski. 

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/"Przekrój"/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej