Poważne zagrożenie z Rosji. Norwedzy alarmują, chodzi o "cywilów" na statkach
Rosja wykorzysta statki cywilne jako przykrywkę do działalności szpiegowskiej - alarmuje norweska Policyjna Służba Bezpieczeństwa (PST). Funkcjonariusze nie mają wątpliwości, że w 2026 r. jednym z celów Kremla będzie zdobycie informacji o aktywności i infrastrukturze na wybrzeżu nordyckiego kraju. Wskazano miejsca, które Kreml szczególnie wziął pod lupę.
2026-02-09, 10:35
Plany Kremla na nowy rok. Wśród nich infiltracja wybrzeża
- Opisujemy scenariusz poważnego zagrożenia - powiedziała cytowana przez "The Barents Observer" Beate Gangås, szefowa PST. Zaprezentowała raport, w którym przedstawiono ocenę zagrożeń dla Norwegii. Niebezpieczeństw jest wiele, od werbunku informatorów, przez akcje sabotażowe po operacje cybernetyczne.
Jednym ze zjawisk, na które Norwegowie szczególnie zwracają uwagę, jest obecność rosyjskich członków załogi na statkach pod nierosyjską banderą. W raporcie podkreślono, że cywilne jednostki zostaną wykorzystane do działań wywiadowczych. Rosjanie pływający pod flagą państw trzecich "stanowią w 2026 roku istotne zagrożenie w sferze tajnego wywiadu morskiego" - twierdzi PST.
Jak zauważono, istnieją nawet jednostki pod norweską banderą, na których pracują rosyjscy obywatele, w tym kapitanowie. "Rosyjskie służby wywiadowcze będą chciały zbierać informacje o infrastrukturze, technologii i aktywności wzdłuż norweskiego wybrzeża" - alarmują służby. Wykorzystanie statków cywilnych stanowi rodzaj zbierania informacji, który "wymierzony jest w interesy Norwegii na morzu, na wodach śródlądowych i w portach".
Rosjanie niewpuszczani do portów. Ale tylko niektórzy
"Barents Observer" zauważa, że już dwie firmy rybackie z Rosji - Norebo i Murman Seafood, z uwagi na podejrzenie działalności wywiadowczej nie są wpuszczane do portów. Inne przedsiębiorstwa mogą jednak bez trudu korzystać z przystani na północy nordyckiego państwa, w Tromsø, Båtsfjord i Kirkenes. W 2026 roku pozwolenie na połowy na wodach Norwegii otrzymało 115 rosyjskich statków rybackich.
Jak wskazuje policyjny raport, szczególnym zainteresowaniem Rosjanie darzą archipelag Svalbard (jego największa wyspa to Spitsbergen) oraz graniczący z Federacją Rosyjską region Finnmark. Niemniej, Kreml działa aktywnie w całym kraju.
"Policyjna Służba Bezpieczeństwa jest coraz bardziej zaniepokojona tym, że służby specjalne z Rosji mogą brać na cel norweską infrastrukturę energetyczną, zarówno fizycznie, jak i poprzez cyberataki" - pisze "Barents Observer".
Portal dodaje, że ani władze w Moskwie, ani ambasada rosyjska w Oslo nie skomentowały cytowanego raportu. Niemniej w zeszłym roku przedstawicielstwo Rosji w Norwegii oświadczyło, że oskarżenia PST są bezpodstawne i mają motywy polityczne, a także "podsycają rusofobiczną histerię".
- Ukraina szykuje "stalowego jeża". Tak chce odstraszyć Rosję
- Rosja oskarża Polskę i Ukrainę o zamach na generała. Komunikat FSB
- UE chce zadać cios Rosji. Czarna lista w ramach nowych sankcji
Źródło: "Barents Observer"/ms