Ukraina wykorzystała paraliż Starlinków. Zadała mocny cios Rosji
W ostatnich dniach ukraińskie siły obronne odzyskały 201 km kwadratowych terytorium zajętego przez rosyjskiego agresora, co stanowi najszybsze tempo postępów w ciągu ostatnich 2,5 roku - podała we wtorek agencja AFP, analizując dane Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
2026-02-17, 10:31
Sukces ukraińskiej armii. Ponad 200 kilometrów kwadratowych w ciągu pięciu dni
Ukraińskie wojska od 11 do 15 lutego odzyskały 201 kilometrów kwadratowych terytorium, głównie na wschód od Zaporoża. Według analizy agencji AFP opartej na danych Instytutu Badań nad Wojną (ISW), to prawie tyle, ile Rosja zyskała przez cały grudzień. Analitycy wskazują na serię ukraińskich kontrataków w krótkim czasie.
Wykorzystali paraliż Starlinków. Odbili największy teren od lat
Jak ocenia ISW, Kijów w ostatnich dniach dobrze sobie radzi na froncie, ponieważ wykorzystał ostatnie ograniczenie dostępu rosyjskich sił do sieci Starlink. Według relacji rosyjskich blogerów wojskowych zakłócenia miały wywołać problemy z łącznością oraz dowodzeniem na polu walki.
"Te ukraińskie kontrataki były prawdopodobnie możliwe dzięki niedawnemu zablokowaniu dostępu sił rosyjskich do sieci Starlink. Według rosyjskich korespondentów wojskowych spowodowało to poważne zakłócenia w łączności oraz dowodzeniu i kontroli wojsk na polu bitwy" - czytamy w raporcie ISW.
Główne natarcie Sił Zbrojnych Ukrainy odnotowano około 80 kilometrów na wschód od Zaporoża, gdzie Rosjanie odnosili sukcesy od lata 2025 roku. Siły ukraińskie odzyskały również kontrolę nad terytoriami w kierunkach charkowskim, pokrowskim i nowopawłowskim.
Kreml nie zmienia stanowiska negocjacyjnego
Nie będzie przełomu - tak rosyjska opozycja ocenia zaplanowane na wtorek negocjacje pokojowe. W Genewie mają się spotkać wysłannicy Kijowa, Moskwy i Waszyngtonu. Z komunikatów poprzedzających rozmowy można wnioskować, że Ukraina jest gotowa na kompromisy, a Rosja chce kontynuować wojnę.
Rozmowy mają dotyczyć kwestii terytorialnych i bezpieczeństwa. W żadnym z tych obszarów Kreml nie jest gotowy do ustępstw. Władimir Putin chce ziemi, rozbrojenia Ukrainy i oderwania jej od zachodnich sojuszników. Kijów na to się nie godzi.
- Potrzebny nowy punkt odniesienia, żeby przełamać impas - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem rosyjski politolog opozycyjny Aleksandr Morozow. Zdaniem eksperta, do negocjacji pokojowych powinny włączyć się Chiny, albo Indie. - Kreml manipuluje stanowiskiem Stanów Zjednoczonych, więc nie ma żadnego postępu. Mam nadzieję, że w 2026 roku, może w drugiej połowie sytuacja się zmieni - dodał profesor Morozow.
- Ukraina odpaliła potężną rakietę. Takiego nagrania jeszcze nie było
- Potężny pożar rafinerii Łukoilu. Na nagraniach "kula ognia"
- "Flamingi" uderzyły 800 km od frontu. Głęboki cios w Rosję
Źródła: PolskieRadio24.pl/pravda.com.ua/mg