Ciągnie się spór o "myśliwiec przyszłości". Jest odpowiedź niemieckiego ministra

- Jeśli chodzi o odstraszanie nuklearne i zdolności obronne francuskich partnerów, to należy je wspierać konwencjonalnie, ale nie w zakresie udziału w programie nuklearnym - oznajmił w piątek Boris Pistorius w Krakowie.

2026-02-20, 14:57

Ciągnie się spór o "myśliwiec przyszłości". Jest odpowiedź niemieckiego ministra
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Foto: PAP/Art Service

Spór o odstraszanie nuklearne. Premier Niemiec stawia sprawę jasno

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius zapowiedział, że nie Niemcy nie zaopatrzą się w broń jądrową i poinformował, że wsparcie wojskowe dla Francji będzie "konwencjonalne" - nawet gdy oba kraje rozpoczną rozmowy na temat współpracy w zakresie odstraszania nuklearnego. Słowa te - cytowane przez agencję Reutera - padły podczas wizyty niemieckiego szefa obrony w Krakowie.

- Jeśli chodzi o odstraszanie nuklearne i zdolności obronne francuskich partnerów i sojuszników, to należy je wspierać konwencjonalnie, za pomocą konwencjonalnych środków, ale nie w zakresie udziału w programie nuklearnym - powiedział Boris Pistorius, przemawiając na spotkaniu ministrów obrony Grupy E5 w Krakowie. Powołał się na zobowiązania umowne Niemiec. 

Rozważana jest "europejska wersja" Five Eyes

Niemiecki minister stwierdził również, że  w "niedalekiej oprzyszłości" odstraszanie nuklearne ma być zapewnione przez Stany Zjednoczone. Pistorius powiedział, że rozważana jest europejska wersja sojuszu wywiadowczego Five Eyes. Będąc na spotkaniu Grupy E5 w Krakowie, Pistorius podzielił się tym pomysłem ze swoimi odpowiednikami z Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Propozycja ma na celu wzmocnienie reakcji Europy na pojawiające się zagrożenia, zwłaszcza ze strony Rosji. Inicjatywa ta świadczy o strategicznym ukierunkowaniu na zacieśnienie współpracy wywiadowczej w Europie. Pistorius wspomniał również o innych potencjalnych projektach współpracy, takich jak wspólna flota tankowców czy wielodomenowa grupa zadaniowa, podkreślając ewoluujące strategie obronne w regionie.

Spór o "myśliwiec przyszłości"

Przypomnijmy, że trwa spięcie na linii Paryż-Berlin w sprawie "myśliwca przyszłości". Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wcześniej oświadczył, że Francja i Niemcy nie potrzebują wspólnego samolotu bojowego i zagroził wycofaniem się z projektu. Pałac Elizejski uznał stanowisko Berlina za "niezrozumiałe".

System bojowy SCAF (fr. Système de Combat Aérien du Futur), znany jest też jako FCAS (ang. Future Combat Air System). Rozwijały go Francja, Niemcy i Hiszpania, ale od kilku miesięcy tkwił w impasie. Teraz niemiecki kanclerz wskazał jedną z przyczyn. Jak stwierdził, jego kraj - w przeciwieństwie do Francji - nie potrzebuje samolotu przystosowanego do operowania z lotniskowców ani do odstraszania nuklearnego. Friedrich Merz stawia ultimatum: albo zaprojektowanie dwóch różnych samolotów, albo koniec programu.

Emmanuel Macron komentuje decyzję Niemiec

Emmanuel Macron odpowiedział na te słowa podczas wizyty w Indiach. - Czy stworzenie dwóch samolotów to najlepsze możliwe wykorzystanie naszych pieniędzy? Jeśli rozumie się sens historii, w naszym interesie jest posiadanie wspólnego modelu - stwierdził francuski prezydent.

Czytaj także:

Francja, podobnie jak Hiszpania, uważa, że projekt SCAF można jeszcze uratować. Francuskie media oceniają jednak, że Berlin już podjął decyzję i stawia na konkurencyjny projekt oraz na amerykański sprzęt - czego dowodem mają być doniesienia o możliwym zakupie przez Niemcy kolejnych samolotów F-35.

Źródła: Polskie Radio/Reuters/PAP/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej