Cztery lata po inwazji. "Rosja może uderzyć na kraj NATO"
- W Ukrainie wszyscy mamy w telefonie numery tych, którzy już nigdy nie oddzwonią - mówi portalowi PolskieRadio24.pl ukraiński politolog dr Jewhen Mahda z Instytutu Polityki Światowej. Podkreśla, że cztery lata po pełnoskalowej inwazji wbrew szacunkom większości zachodnich polityków, dziennikarzy i ekspertów, Ukraina wciąż się broni. Rosja napadła na wschód Ukrainy w 2014 roku, w 2022 roku rozpoczęła agresję na cały kraj.
2026-02-24, 07:49
Agnieszka Kamińska, PolskieRadio24.pl: W 2014 roku Rosja zaatakowała wschód Ukrainy, w 2022 roku zaczęła agresję na cały kraj. Minęły cztery lata od pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Jakie są pana refleksje po tym czasie?
Jewhen Mahda, politolog, Instytut Polityki Światowej: Cztery lata temu zdecydowana większość zachodnich polityków, ekspertów i dziennikarzy wierzyła, że Ukraina się rozpadnie, ale Ukraina przetrwała. To dowód, że Ukraina jest odporna, rozwinęła się i wzmocniła jako państwo.
Największa wojna współczesnego świata jest wynikiem agresywnej polityki Kremla. Dowodzi, że Rosja jest gotowa zrobić wszystko, by zniszczyć Ukrainę. To "wojna egzystencjalna" i musi to być rozumiane i przez Ukraińców, ale także przez wszystkich naszych przyjaciół.
Czy w tym momencie jesteśmy na takiej drodze, która prowadzi nas do wygranej?
Szczerze mówiąc, trudno mi teraz mówić o wygranej w wojnie. Pojawia się teraz wizja, że zwycięstwem będzie powstrzymanie zabijania Ukraińców i zachowanie suwerenności Ukrainy. Jakiś czas temu mieliśmy formułę zwycięstwa. Wojna jest niezwykle wyczerpująca, przede wszystkim zabijając tych, którzy bronią Ukrainy na froncie. Ale jednocześnie wyczerpuje społeczeństwo ukraińskie. Musimy szukać nowych sił i być odporni! Ponieważ nie mamy innej Ukrainy, a dla Rosji zniszczenie Ukrainy jest główną kwestią.
Jakie scenariusze nas czekają?
Rozmowa o scenariuszach jest trudna. Uważam, że głównym scenariuszem, który możemy zobaczyć w bliskiej przyszłości, są działania na rzecz zawieszenia broni. Nie wierzę w podpisanie traktatu pokojowego, nie wierzę w zdolność Rosji do dotrzymania takich obietnic. I wszyscy powinni mieć tego świadomość. Musimy na bieżąco trzeźwo ocenić sytuację, wtedy żaden scenariusz nie będzie dla nas zaskoczeniem.
Jakie są plany Rosji wobec Ukrainy?
Plany Rosji wobec Ukrainy są bardzo jasne. Chce zniszczyć Ukrainę jako państwo i wykorzystać zasoby ludzkie naszego kraju, by pójść z wojną dalej. A istnienie Ukrainy jako niepodległego państwa dla Rosji to problem.
Jak Pan myśli, jakie są plany Rosji wobec innych państw?
Myślę, że Rosja może spróbować w najbliższym czasie dokonać uderzenia, być może ograniczonego, na wybrany kraj NATO z nią graniczący. Sądzę, że tego należy się spodziewać w niedalekiej przyszłości. Moskwa będzie chciała pokazać, że Sojusz nie wypełnia swojej funkcji i nie jest w stanie chronić swoich członków. Myślę, że to dla Kremla to perspektywicznie ważne zadanie, zwłaszcza w obecnych warunkach, które stworzył jej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. On pragnie izolować Stany Zjednoczone i stawia w wątpliwość to, czy NATO jest skutecznym graczem militarno-politycznym.
Co jest najtrudniejsze dla narodu Ukrainy w warunkach wojny?
Nie mogę być odpowiedzieć za cały naród ukraiński. Powiem jednak, że każdy obywatel Ukrainy ma w swojej książce telefonicznej numer abonenta, który nigdy nie odbierze. To osoba, która zmarła nienaturalną śmiercią. Wojna - to bardzo trudna próba dla nas, ale Ukraina przechodzi ją z honorem. Obywatele Ukrainy okazali się znacznie silniejsi, niż wszyscy oczekiwali. Czasami okazywali się dużo silniejsi, niż sami spodziewali się tego po sobie.
To wojna o niepodległość narodu ukraińskiego. Mówię o tym od wiosny 2022 roku i cieszę się, że w zeszłym roku Rada Najwyższa sformułowała to, co dzieje się dzisiaj, w ten sposób.
Jakiej pomocy potrzebuje Ukraina?
Ukraina potrzebuje przede wszystkim precyzyjnej technologii rakietowej. Potrzeba pieniędzy. Chcemy, by odbudowa Ukrainy zaczęła się teraz, ponieważ Ukraina pokazała, że potrafi przetrwać. Pragniemy, by inni rozumieli, czym jest wojna, że to siła wyższa i jak bardzo mocno wpływa na sytuację w naszym kraju. Nie potrzebujemy współczucia, potrzebujemy poczucia partnerstwa, a to często jest trudniejsze.
Czy Pana zdaniem możemy oczekiwać pozytywnych rezultatów rozmów między USA, Rosją, Ukrainą?
Nie wierzę w sukces negocjacji między Rosją a Ukrainą mediowanych przez Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone za prezydentury Donalda Trumpa przeszły od strategicznego partnera do pośrednika handlującego interesami Ukrainy, wywierającego presję na Ukrainę i nie zamierzają wywierać presji na Rosję. To bardzo przykre. Ale to jest rzeczywistość, którą mamy tej chwili.
W mojej ocenie sukces negocjacji może nastąpić tylko wtedy, gdy Rosja obmyje się krwią. I to powinni rozumieć Europejczycy, którzy wciąż mają nadzieję, że Rosję da się poskromić białymi rękawicami. To nie tak, to niemożliwe.
- Fatalna słabość Oriesznika. Pułkownik: "deep strike" rozniesie go w pył
- Wiadomo, co testowały drony Rosji nad Polską. Hakerzy ujawnili zagrożenie z Białorusi
- Co się dzieje na Białorusi? Ćwiczenia wojskowe na zachodzie i masowane wezwania rezerwy
Źródło: PolskieRadio24.pl/Agnieszka Kamińska