Hiszpania i Portugalia toną. Meteorolodzy ostrzegają: rzeka atmosferyczna nasila powodzie
Globalne ocieplenie znacząco zwiększyło skalę i intensywność ulew, które w ostatnich tygodniach doprowadziły do katastrofalnych powodzi w Hiszpanii i Portugalii. Żywioł pochłonął ofiary śmiertelne, zmusił tysiące ludzi do ewakuacji i spowodował wielomiliardowe straty w obu krajach.
2026-02-26, 15:25
Klimatyczne przyczyny katastrofalnych powodzi w Hiszpanii i Portugalii
Najnowsze badania międzynarodowych naukowców wykazały, że globalne ocieplenie nasiliło serię gwałtownych ulew, które w ostatnich tygodniach spustoszyły Półwysep Iberyjski. Między połową stycznia a połową lutego odnotowano dziewięć powodzi, w wyniku których w Portugalii zginęło sześć osób, a w Hiszpanii ewakuowano ponad 12 tys. mieszkańców. Rząd hiszpański przeznaczył już na pomoc poszkodowanym 7 mld euro, natomiast straty w Portugalii oszacowano na 6 mld euro, co stanowi ponad 1,5 proc. PKB kraju.
Badania przeprowadzone przez konsorcjum World Weather Attribution wykazały, że globalne ocieplenie zwiększyło intensywność opadów w północnej części Półwyspu Iberyjskiego o 36 proc., a w południowej o 28 proc. - Oszacowaliśmy, że najbardziej deszczowe dni są teraz ok. 11 proc. bardziej mokre, niż byłyby bez zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka - podkreśliła Clair Barnes z Imperial College London.
Zjawisko blokującego układu ciśnienia i rzeki atmosferycznej
Naukowcy wskazują, że ekstremalne ulewy były wspomagane przez tzw. rzekę atmosferyczną - długi pas wilgotnego powietrza transportujący wodę na setki kilometrów - która, przelatując nad silnie rozgrzanym Atlantykiem, dotarła do Hiszpanii. - Ponieważ ta rzeka atmosferyczna przeszła nad bardzo ciepłym obszarem oceanu, mogła zebrać więcej wilgoci, a gdy deszcz uderzył w ląd… spadło więcej wody - tłumaczył Barnes.
Dodatkowo wpływ na katastrofalne zjawiska miał tzw. blokujący układ ciśnienia, który kierował kolejne burze na Półwysep Iberyjski przez cały miesiąc. Choć liczba ofiar śmiertelnych wyniosła w trzech krajach 49 osób i była stosunkowo niska dzięki systemom wczesnego ostrzegania, straty materialne są ogromne.
W Portugalii zawaliła się główna autostrada, a odbudowa infrastruktury, domów i rolnictwa może potrwać tygodnie, a koszty wzrosną. - Choć ludzie mogą być odsunięci od niebezpieczeństwa, to nie dotyczy naszych domów, miejsc pracy, dróg czy budynków, nośników historii, kultury i pamięci - zauważyła Maja Vahlberg z Climate Centre Czerwonego Krzyża.
- Alarmy IMGW. Szczepański: służby są postawione w stan gotowości
- Decydująca faza negocjacji USA-Iran. Walka o przyszłość programu nuklearnego
- Kolejne podwójne zabójstwo na Opolszczyźnie. Brat ofiary stawiał opór policji
Źródło: Politico/tw