Wir polarny się zapadnie. Meteorolodzy: marzec przyniesie wielki zwrot

Na początku marca w stratosferze dojdzie do zmiany kierunku wiatru otaczającego Arktykę, to zaś przyniesie nagłe ocieplenie w tej warstwie atmosfery. Meteorolodzy przewidują, że konsekwencją będzie zapadnięcie się wiru polarnego, który prawdopodobnie już nie odbuduje się tej zimy i wczesną wiosną. Prognozy wskazują na widoczne "załamanie w atmosferze" i uformowanie się specyficznego wzorca w pogodzie. Zjawisko to przyniesie do USA uderzenie chłodu, a do Europy zaskakującą aurę.

2026-02-27, 20:55

Wir polarny się zapadnie. Meteorolodzy: marzec przyniesie wielki zwrot
Wir polarny. Foto: Severe-Weather.eu

Wir polarny pęknie na pół

Wir polarny to cyrkulacja zimowa nad biegunami, w tym przypadku nad biegunem północnym. Można to zjawisko porównać do wirującej ściany, zbudowanej z układów niskiego ciśnienia. Masy arktycznego powietrza wznoszą się poprzez troposferę i stratosferę (dwie najniższe warstwy atmosfery) na wysokość około 50 km. Otacza je pierścień silnych wiatrów, przemieszczających się z zachodu na wschód - meteorolodzy nazywają je prądami strumieniowymi (jet stream). Prądy strumieniowe oddzielają ciężkie i zimne powietrze w rejonie bieguna północnego od cieplejszego powietrza na południu.

Jeżeli wir polarny jest stabilny, masy polarnego powietrza utrzymywane są nad Arktyką. Jeżeli jednak zostanie zaburzony albo całkiem się zapadnie, wówczas jet stream rozciąga się na południe, a za nim podąża zimne powietrze. Arktyczny podmuch dociera do średnich szerokości geograficznych: do Europy, Ameryki Północnej i Azji. To z kolei zazwyczaj zwiastuje pogorszenie się pogody - mrozy i obfite opady śniegu. To właśnie regularne rozpady wiru polarnego doprowadziły do powrotu do Polski (po 13 latach) srogiej zimy, jak również do historycznej burzy zimowej w USA, która objęła około 40 stanów, łącznie z Teksasem i Florydą. Tym razem będzie jednak inaczej - rozpad wiru przyniesie w Europie zaskakującą aurę - ale o tym za chwilę.

Ilustracja wiru polarnego, z lewej - stabilnego, z prawej - przerwanego (źródło: NOAA) Ilustracja wiru polarnego, z lewej - stabilnego, z prawej - przerwanego (źródło: NOAA)

Ocieplenie w stratosferze

Za osłabienie bądź całkowite zapadnięcie się wiru zazwyczaj odpowiada tzw. nagłe ocieplenie stratosferyczne. Kierunek wiatru w prądzie strumieniowym ulega w pierwszej fazie tego zjawiska zmianie, a w kolejnych dochodzi do ocieplenia stratosfery (a później także troposfery). W stratosferze zaledwie w kilka dni temperatury mogą wzrosnąć o 30-50 stopni Celsjusza. Fala ciepła działa destrukcyjnie na wir polarny. Jet stream jest przesuwany przez nią daleko na południe. Ponadto w schyłkowym okresie zimy bądź wczesną wiosną wir naturalnie zaczyna zanikać.

Ilustracja prądu strumieniowego (źródło: NASA) Ilustracja prądu strumieniowego (źródło: NASA)

Z najnowszych prognoz wynika, że zawirowania w stratosferze po raz kolejny tej zimy zaburzą wir polarny. Kulminacja (ostateczne załamanie się wiru polarnego) ma nastąpić na początku marca. Według meteorologów, wir polarny zostanie przerwany na pół. Słowem, rozdzieli się na dwa odrębne rdzenie. Jeden z nich przemieści się w kierunku Ameryki Północnej, drugi zaś w kierunku Syberii.

Wir polarny rozpadnie się na dwa rdzenie (Fot. Severe-Weather.eu) Wir polarny rozpadnie się na dwa rdzenie (Fot. Severe-Weather.eu)

"Jeśli lubisz mroźną zimę - w USA, Kanadzie lub Europie - to słaby/zakłócony wir polarny jest dokładnie tym, czego pragniesz" - zaznacza serwis pogodowy Severe-Weather.eu. Nadmienia jednak, że zakłócony wir polarny nie musi być gwarantem zimna w każdym regionie średnich szerokości geograficznych. Tak będzie też tym razem w przypadku Europy.

Wir zepchnie układ wysokiego ciśnienia nad Europę

Wprawdzie, jak podają eksperci, istnieje szansa na odbudowę jet streamu i wiru polarnego w drugiej połowie marca, ale jego rozpad - prognozowany na najbliższe dni - prawdopodobnie zwiastuje jego schyłkowy etap w tym sezonie zimowym.

Meteorolodzy przeanalizowali sytuację w środkowych warstwach wiru. Okazuje się, że w przyszłym tygodniu na wysokości 30 km wir będzie wydłużony i otoczony cieplejszym powietrzem (które nadejdzie wraz z falą ocieplenia). Z kolei na wysokości 20 km modele dostrzegają pojawienie się dwóch obszarów wysokiego ciśnienia, które już teraz rozdzielają jądro dolnego wiru polarnego, a jądro główne jest wypychane w kierunku Ameryki Północnej - podaje Severe-Weather.eu. Porównano to zjawisko do balonu, który "wydłuża się po ściśnięciu lub tworzy dwa wybrzuszenia".

Eksperci wskazują na skutki tych zjawisk. Pierwszym będzie przemieszczanie się zimnego powietrza przez Kanadę do północnych i północno-wschodnich stanów USA. Drugim - utworzenie strefy wysokiego ciśnienia nad Europą. Przyniesie ona nad Stary Kontynent (z wyjątkiem krańców północnych) temperatury wyższe od średniej wieloletniej (z lat 1991-2020).

Na początku marca nad Europą utworzy się układ wysokiego ciśnienia (Fot. Severe-Weather.eu) Na początku marca nad Europą utworzy się układ wysokiego ciśnienia (Fot. Severe-Weather.eu)

Słowem, rdzeń wiru polarnego, który dotrze nad Amerykę Północną, wypchnie front z wysokim ciśnieniem w kierunku Europy. Zimne masy powietrza zostaną przesunięte daleko na północ i wschód albo przetransportowane z powrotem do dalekich regionów na południowym wschodzie. Strefa wysokiego ciśnienia prawdopodobnie utrzyma się nad Europą co najmniej do połowy marca.

Zimny początek wiosny?

To jednak nie jest jeszcze pewne (zwłaszcza w przypadku prognoz na drugą część marca). Wszystko będzie zależało "od ostatecznego położenia wiru polarnego nad Syberią". Otóż "przesunięcie się rdzenia wiru dalej na zachód może przyczynić się do napływu chłodniejszej masy powietrza bliżej Europy" - podaje Severe-Weather.eu. I zapowiada bieżące monitorowanie sytuacji pogodowej. W kolejnych dniach wskazania modeli meteorologicznych, zwłaszcza europejskiego ECMWF, będą bardziej precyzyjne.

Pod konec marca nad Europę nadciągnie układ niskiego ciśnienia (Fot. Severe-Weather.eu) Pod konec marca nad Europę nadciągnie układ niskiego ciśnienia (Fot. Severe-Weather.eu)

Obecnie modele wskazują, że pod koniec marca w Europie dojdzie do zmiany trendu - znad Atlantyku zaczną wtedy napływać masy chłodniejszego powietrza. Będzie to konsekwencja pojawienia się strefy wysokiego ciśnienia nad Grenlandią, co pozwoli "układom niskiego ciśnienia dotrzeć głębiej do Europy, spychając (wspomnianą) cieplejszą masę powietrza na wschód" - czytamy.

Czytaj także:

Źródło: Severe-Weather.eu/łl

Polecane

Wróć do strony głównej