Pożary w Ras Laffan i ataki rakietowe w ZEA. Iran przekroczył "czerwoną linię"
Nasilające się działania militarne Iranu uderzyły w kluczową infrastrukturę energetyczną państw Zatoki Perskiej. Ataki objęły m.in. instalacje gazowe i rafinerie, a część krajów zdecydowała się na natychmiastowe działania zabezpieczające i dyplomatyczne.
Tomasz Sajewicz
2026-03-19, 07:30
Irańskie uderzenia w sektor energetyczny. Napięcie w Zatoce rośnie
Noc przyniosła serię intensywnych ataków Iranu na infrastrukturę naftową i gazową w państwach Zatoki Perskiej. W Katarze udało się opanować pożar w kluczowym kompleksie przetwarzania skroplonego gazu, a służby prowadzą obecnie działania mające na celu schłodzenie uszkodzonych instalacji i zapobieżenie dalszym zniszczeniom.
Rakiety spadły m.in. na strategiczny ośrodek Ras Laffan, przez który przechodzi znacząca część światowej produkcji LNG. W reakcji na atak władze Kataru zdecydowały o wydaleniu z kraju irańskich przedstawicieli wojskowych i ds. bezpieczeństwa. Równocześnie Zjednoczone Emiraty Arabskie wstrzymały funkcjonowanie części instalacji gazowych w Abu Zabi.
Iran uderzył także w rafinerie w Arabii Saudyjskiej, gdzie wstrzymano pracę przynajmniej dwóch zakładów. Władze w Rijadzie podkreśliły, że niewielkie zaufanie do Iranu zostało całkowicie zniszczone". Z kolei Katar w ostrym komunikacie ocenił działania Teheranu jako przekroczenie "czerwonej linii" i wezwał do natychmiastowej deeskalacji konfliktu w regionie.
- Irańskie rakiety spadły na Katar. To odwet za wcześniejszy atak
- Pociski leciały na Rijad. Arabia Saudyjska zestrzeliła rakiety balistyczne
- Eksplozje nad Morzem Kaspijskim. Izrael uderzył w okręty marynarki wojennej Iranu
Źródło: Polskie Radio/Tomasz Sajewicz/tw